Wielkie emocje i szczęśliwy finał dla piłkarek KPR-u

Jeleniogórzankom wygrana z drużyną z Kielc prowadzoną w tym sezonie przez wychowawcę wielu jeleniogórskich szczypiornistek Zdzisława Wąsa, nie przyszło łatwo, a losy rywalizacji ważyły się do ostatnich sekund gry. Bohaterką meczu była zdobywczyni aż 14 goli dla KPR Marta Dąbrowska. Jej gole, zwłaszcza w drugiej połowie walnie przyczyniły się do zwycięstwa zespołu. W pokonaniu KSS naszej drużynie nie przeszkodziło nawet wykluczenie już w 36 minucie, po czerwonej kartce Małgorzaty Buklarewicz.

Pierwsza połowa spotkania dość długo była bardzo wyrównana. W 14 minucie KPR prowadził tylko 8:7, jednak kolejne minuty stały pod znakiem lepszej dyspozycji strzeleckiej gospodyń. W 22 minucie KPR prowadził 14:11, jednak kolejne pięć minut gospodynie „przespały” i w 27 min kielczanki niespodziewanie wyszły na prowadzenie 17:16. Końcówka polowy to walka gol za gol i po 30 minutach gospodynie prowadziły 19:18. Na początku drugiej polowy kilkoma udanymi interwencjami popisała sie bramkarka KPR Martyna Kozłowska, a jako że jej koleżanki dobrze w tym okresie prezentowały się w ataku w 40 minucie nasza drużyna prowadziła już 26:22. Gdy w 54 minucie po golu Joanny Załogi jeleniogórzanki wygrywały 33:30 mogło się wydawać że tego dnia ich wygrana jest niezagrożona. Niestety w końcówce naszym zawodniczkom zabrakło zimnej krwi po bramka rywalek, w której dodatkowo znakomicie w tym okresie spisywała się rezerwowa Paulina Kozieł. W 56 minucie przewaga KPR stopniała do zaledwie jednej bramki 33:32. Oba zespoły miały następnie kilka sytuacji na zdobycie goli jednak stawka meczu sprawiła że zarówno jeleniogórzanki jak i kielczanki nie były w stanie trafić do przeciwnej bramki. Dopiero na dziesięć sekund przed końcową syreną wygraną gospodyń przypieczętowała, z rzuty karnego podyktowanego po faulu na Annie Fursewicz, doskonale dysponowana tego dnia M. Dąbrowska.

KPR Jelenia Góra – KSS Kielce 34:32 (19:18)
KPR: Kozłowska, Szalek, Dąbrowska 14, Załoga 7, Buklarewicz 5, Kocela 5, Fursewicz 2, Konsur 1, Muras, Kubicka.

Grzegorz Kędziora
Foto: Grzegorz Bereziuk