Piast wyrwał punkt Prochowiczance
Piast Zawidów po niespełna kwadransie przegrywał z Prochowiczanką Prochowice już 0:3, a mimo zdołał wywalczyć punkt!
[reklama]
Kibice w Zawidowie zobaczyli fascynujący spektakl, który obfitował w zwroty akcji. Już w 5. min piłkę z autu w pole karne posłał Węgłowski, doszedł do niej Żarczyński i uderzył w kierunku bramki. Prostej wydawać się mogło do złapania piłki nie opanował Gilewski i ta wpadła do siatki. Bramkarz Piasta po dobrych poprzednich występach miał wyraźnie słabszy dzień co pokazało kolejne 10 minut meczu. Wcześniej w odpowiedzi Kijewski obronił groźny strzał M. Michalkiewicza a także poradził sobie z uderzeniem głową Grabowskiego. Kolejne fragmenty meczu należały już do gości. Najpierw w 11. min wynik podwyższył Żarczyński, a chwilę później ponownie po rzucie z autu wykonanym przez Węgłowskiego do siatki Piasta trafił M. Wojciechowski i zanosiło się na pogrom. Goście zadowoleni z wysokiego prowadzenia chyba dopisali sobie w głowach do tabeli komplet punktów. Nie mający nic do stracenia gospodarze nie zamierzali jednak się poddawać i jeszcze przed przerwą zdołali zdobyć bramkę po strzale niezawodnego Grabowskiego. Mimo wskazówek i przestróg udzielanych przez trenera Jarosława Pedryca stracony gol nie zburzył spokoju w obozie Prochowiczanki. To musiało się zemścić! Po zmianie stron miejscowi ruszyli do frontalnego ataku i za sprawą trafień M. Michalkiewicza z rzutu wolnego i Grabowskiego (zdobył w meczu 10. i 11. gola w sezonie) zdołali doprowadzić do remisu. - Mieliśmy jeszcze szanse na zdobycie zwycięskiego gola. Biorąc pod uwagę przebieg meczu uważam, że możemy się cieszyć z punktu - nie krył wiceprezes Piasta Janusz Kuszaj. - W szatni trener przeprowadził z nami rozmowę, umotywował nas i drużyna wróciła na boisko mocno zmobilizowana - nie krył piłkarz drużyny z Zawidowa Łukasz Misiurek. - Prochowiczanka nie dawno w sparingu przegrała nieznacznie z Zagłębiem Lubin i szczerze obawiałem się tego spotkania. Rzeczywistość pokazała, że rywal nie prezentował zbyt wygórowanego poziomu. Nie odstawaliśmy od przeciwnika, mimo że szybko prowadził 3:0. Moja drużyna z kolei zasłużyła na słowa uznania, bo w świetnym stylu zdołała wrócić z dalekiej podróży - nie krył trener Piasta Rafał Wichowski.
PIAST ZAWIDÓW – PROCHOWICZANKA PROCHOWICE 3:3 (1:3)
Bramki: 0:1 Żarczyński (5), 0:2 Żarczyński (11), 0:3 M. Wojciechowski (13), 1:3 Grabowski (42), 2:3 M. Michalkiewicz (47), 3:3 Grabowski (65). Żółte kartki: Tkaczyk oraz Rusin, Kanas. Sędziował: Dawid Taniukiewicz (Wałbrzych). Widzów: 150.
PIAST: Gilewski - Gorzka (70 T. Michalkiewicz), Kazimierski, Maciorowski, Woźny, Tkaczyk, Misiurek, Grześkiewicz, Karolewicz (80 Andziul), M. Michalkiewicz (88 Ryż), Grabowski.
PROCHOWICZANKA: Kijewski - Antosiewicz, M. Wojciechowski, Kula, Kanas, Niewdana (80 Popecki), Żarczyński, Nowak, Węgłowski, Rusin, Szczęsny (70 Baran).
GB
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży