KPR bliski megasensacji w Lublinie

W IV kolejce rozgrywek ekstraklasy piłkarek ręcznych KPR Jelenia Góra przegrał, na wyjeździe z Mistrzem Polski SPR Lublin 34:39 (15:21). Tak niska porażka, a co najważniejsze dobra gra może być powodem do dużej satysfakcji dla jeleniogórzanek. Podopieczne trenerki Małgorzaty Jędrzejczak potrafiły wykorzystać słabszy dzień lublinianek popełniających dużą liczbę prostych błędów i w 55 minucie przegrywały tylko 32:33. Ostatnie minuty, w których błysnęła dobrą formą bramkarka SPR, a wychowanka jeleniogórskiego klubu Anna Baranowska upłynęły już pod znakiem dominacji bardziej doświadczonych lublinianek, które ostatecznie wygrały 39:34. Wcześniej Mistrzynie Polski grały falami. Momentami ich przewaga nad naszym zespołem wynosiła nawet dziewięć goli, by za chwilę spadać do zaledwie kliku trafień. Do przerwy gospodynie prowadziły 21:15. Gdy w 36 minucie SPR wygrywał 26:17, dziesięć minut później 32:24 wydawało się że jedyną niewiadomą są rozmiary wygranej gospodyń. W kolejnych minutach jednak o dziwo na parkiecie panowały jeleniogórzanki, które bezlitośnie wykorzystywały błędy defensywne SPR i kolejne osiem minut wygrały aż 8:1 i na pięć minut przed końcem spotkania w hali na Globusie w Lublinie zapachniało megasensacją. Mimo że mecz zakończył się wygraną lublinianek to nasze dziewczyny nie muszą się wstydzić swojego występu. Miejmy nadzieję że jeleniogórzanki, które do tej pory przegrały cztery spotkania ligowe i na swym koncie mają zero punktów już wkrótce odbiją się od ligowego dna wygrywając mecze z drużynami w ich zasięgu.

SPR Lublin - KPR Jelenia Góra 39:34 (21:15)
KPR: Szalek, Kozłowska, Buklarewicz 9, Kocela 8, Załoga 7, Konsur 4, Dąbrowska 4, Muras 1, Bułak 1, Rykaczewska 0.

Grzegorz Kędziora