Tylko jeden punkt Karkonoszy
Nadal bez zwycięstwa na własnym boisku pozostają piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra. Zespół Artura Milewskiego, choć rozegrał całkiem przyzwoite spotkanie, stracił dwa punkty, gdyż kuriozalną bramkę po strzale z 30-tu metrów przepuścił Michał Dubiel.
[reklama]
Losy spotkania mogły się już rozstrzygnąć w pierwszej połowie, którą biało - niebiescy zdominowali całkowicie. W podstawowym składzie kibice z Jeleniej Góry zobaczyli Marcina Krupę i trzeba przyznać, że napastnik Karkonoszy pomimo kontuzji przejawiał sporą ochotę do gry. Dużo biegał, szukał pozycji i absorbował obrońców rywali. To właśnie po jego podaniu Mateusz Durlak otworzył wynik, pakując piłkę z 7 metrów pod poprzeczkę bramki rywali. Wcześniej dobrą okazję zmarnował grający w ubiegłym sezonie w Pumie Mateusz Han, o gola mógł się też pokusić Krupa, ale jego uderzenie z 16 metrów obronił Paukszt. Grający po przeciwnej stronie boiska Dubiel, praktycznie ani razu nie został zatrudniony przez piłkarzy z Pietrzykowic.
W przerwie meczu furorę na trybunach robił katalog centrów pobytowych UEFA Euro 2012. Przywiózł go ze sobą prezydent miasta Marek Obrębalski. Chętnie przeglądali go członkowie zarządu Karkonoszy, kilku radnych i prezes DZPN Andrzej Padewski, który niespodziewanie pojawił się w Jeleniej Górze.
Po przerwie gospodarze nie grali już z taką werwą, jednak kontrolowali przebieg spotkania i jego wynik nie wydawał się być zagrożony, gdyż goście zupełnie nie mieli pomysłu jak przedrzeć się pod bramkę Dubiela. W 68-ej minucie rzut wolny z ok. 35 metrów wykonywali pietrzykowiczanie, strzał w środek bramki przełamał ręce niemrawo interweniującego bramkarza Karkonoszy, poczym odbił się od poprzeczki, ponownie od ręki golkipera i wylądował w siatce...
Sytuacja ta destrukcyjnie wpłynęła na podopiecznych trenera Arutra Milewskiego, którzy zupełnie stracili wigor, tworząc do końca meczu już tylko jedną dogodną sytuację. Niestety strzał Łukasza Kowalskiego pofrunął tuż przy słupku, a piłka ostatecznie wylądowała na bocznej siatce bramki strzeżonej przez Paukszta. W samej końcówce, szansę na komplet oczek zwietrzyli goście, jednak ich akcjom brakowało wykończenia. Najbliżej szczęścia był Alan Reszka, w 90-ej minucie uderzył on piłkę z ok. 20 metrów, znów niepewnie interweniował Dubiel, bo piłka odbiła mu się od klatki piersiowej i przeleciała między nogami, ale w porę zdążył naprawić swój błąd i mecz ostatecznie zakończył się remisem 1-1.
- Nie graliśmy pięknej piłki, ale mieliśmy swoje sytuacje i mogliśmy to spotkanie wygrać. Po przerwie brakowało Macieja Wojtasa, który musi brać leki na zatoki i zasygnalizował mi w przerwie, że ma momentami problemy z utrzymaniem równowagi, więc nie mogłem postąpić inaczej jak zastąpić go innym zawodnikiem. Myślę też, że Marcin Krupa potrzebuje więcej czasu by dojść do siebie po wydarzeniach z Legnicy. Boli, że gola straciliśmy w takich okolicznościach. Takich bramek nie powinno się tracić nawet w A-klasie - podsumował zawody trener Artur Milewski.
KARKONOSZE JG - PUMA PIETRZYKOWICE 1-1 (1-0)
Bramki: 1-0 Durlak 27', 1-1 Sarniak 68'.
Żółte kartki: Delestowicz, Anosiewicz, Pingot.
Sędziowali: Mateusz Pancerz jako główny oraz Lucjan Mateja i Krystian Kubik.
Widzów: 150.
KSK: Dubiel - Wawrzyniak, Bijan, Polak, Gałuszka (80' Sobczak), Adamczyk, Wojtas (46' Chrząszcz), Han (84' Jurkowski), Siatrak, Durlak, Krupa (65' Kowalski).
PUMA: Paukszt - Przybyła, Zalewski, Ludwiczak (46' Kulas), Monasterski, Delestowicz (46' Antosiewicz), Pingot, Sarniak, Reszka, Kosztowniak, Gajos.
Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży