Maja Włoszczowska mistrzynią świata!
Reprezentantka Polski Maja Włoszczowska mistrzynią świata! Polka okazała się najszybsza w rywalizacji elity kobiet podczas mistrzostw świata w kolarstwie górskim, które odbywają się w kanadyjskim Mont-Sainte-Anne.
Maja Włoszczowska już rok temu miała walczyć o "złoto". Niestety, na treningu przed zawodami Polka spadła z dwumetrowego urwiska na kamienie i ostatecznie nie wystartowała w mistrzostwach świata.
Teraz nic jej nie stanęło na drodze i potwierdziła swoją wielką klasę. Włoszczowska przystępowała do sobotniej rywalizacji jako jedna z faworytek do "złota". Zawodniczki walczyły na trudnej trasie Mont-Sainte-Anne. Od sobotniego poranka nad trasą niemiłosiernie lało. Na kilkadziesiąt minut przed startem deszcz ustał, a trasa zaczęła przesychać.
Włoszczowska zaczęła bardzo dobrze - tuż po rozpoczęciu zawodów nasza zawodniczka znajdowała się na piątym miejscu, które pozwalało jej kontrolować sytuację. Po chwili Polka przyspieszyła i awansowała na pozycję wiceliderki, a przed nią znajdowała się tylko reprezentantka Włoch - Eva Lechner.
W dalszej części dystansu w czołówce doszło do przetasowań. Na czele wyszła faworytka gospodarzy - Catharine Pendrel. Kanadyjka jednak zaliczyła upadek, co pozwoliło Włoszczowskiej zniwelować straty.
Po pierwszym okrążeniu sytuacja zaczęła się klarować: na czele była Pendrel przed Włoszczowską, zaś reszta stawki wyraźnie odstawała. Podopieczna Andrzeja Piątka wreszcie zdecydowała się zaatakować i objęła prowadzenie. Polka nie zamierzała zwalniać tempa i po drugiej pętli miała już 16 sekund przewagi.
Na kolejnych okrążeniach Włoszczowska nie tylko potrafiła utrzymać swoją pozycję, ale także jeszcze mocniej podkręciła tempo - w efekcie po trzeciej pętli Polka wyprzedzała rywalki już o pół minuty, zaś po czwartym - o 37 sekund.
Takiej zaliczki doświadczona Włoszczowska nie mogła już stracić, mądra i ostrożna jazda w niebezpiecznych miejscach trasy sprawiła, że reprezentantka Polski jako pierwsza po przejechaniu około 22 kilometrów mogła w triumfalnie geście podnieść ręce do góry i cieszyć się z tytułu najlepszej zawodniczki na świecie!
Na drugim miejscu finiszowała ustępująca mistrzyni Rosjanka Irina Kalentiewa (48 sekund straty), zaś na najniższym stopniu podium stanęła Amerykanka Willow Koerber (52 sekundy straty)
Z bardzo dobrej strony zaprezentowała się także Anna Szafraniec (2 minuty i 14 sekund straty), która ukończyła zmagania na siódmym miejscu. Aleksandra Dawidowicz była 21. (9 minut i 53 sekundy straty). Magdalena Sadłecka nie ukończyła rywalizacji.
onet.pl

Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży