Porażka Karkonoszy po fatalnej grze...
Wielkie rozczarowanie spotkało w sobotnie popołudnie 70 kibiców Karkonoszy Jelenia Góra, którzy zrezygnowali z oglądania meczu reprezentacji Polski z Ukrainą i postanowili wesprzeć swój zespół w pojedynku z rezerwami legnickiej Miedzi. Jeleniogórzanie przegrali 0-2 tracąc gole po szkolnych błędach swoich obrońców.
Pierwsza połowa to chyba najnudniejsze 45 minut przy Złotniczej w tym sezonie. Legniczanie ani razu nie zagrozili bramce strzeżonej przez Michała Dubiele, a o swojej obecności na boisku nasz bramkarz przypomniał tylko kiwką z jednym z zawodników Miedzi. Niewiele lepiej wyglądały ofensywne poczynania gospodarzy, strzał głową Ernesta Polaka i uderzenie z rzutu wolnego Łukasza Kowalskiego to w zasadzie wszystko czego dokonali biało - niebiescy. Dodajmy, iż w obu sytuacjach Tomasz Wasilewski z łatwością wyłapał piłkę, gdyż ta za każdym razem leciała w środek bramki.
O dziwo największe emocje na trybunach ze strony Karkonoszy dało się odczuć tuż przed przerwą, a wywołały je zmiany dokonane przez trenera Tomasza Lizaka. Szkoleniowiec KSK zdecydował się usunąć trzech piłkarzy: Mirosława Gałuszkę, Mateusza Durlaka i Konrada Koguta, w ich miejsce wprowadzając: Mateusza Hana, Macieja Wojtasa i Marka Siatraka. Największym zaskoczeniem był brak Gałuszki, który przez większość fanów uznany został najlepszym graczem Karkonoszy w pierwszej połowie. Zapytany przez nas po meczu trener Lizak uznał, iż młody gracz grał zbyt zachowawczo, często grał piłkę do tyłu, a on potrzebował ludzi, którzy stworzą zagrożenie pod bramką Miedzi. Idąc tym tropem zupełnie niezrozumiałe było pozostawienie słabo grającego Ł. Kowalskiego i zrezygnowanie z M. Durlaka.
Druga połowa to pasmo katastrof, pierwszą z nich był kardynalny błąd Macieja Jurkowskiego w 55-ej minucie, bezlitośnie wykorzystany przez Artura Gałęzę. Kolejna nadeszła 20 minut później, gdy ponownie Gałęza przebiegł 50 metrów w asyście Marka Wawrzyniaka i przy biernej postawie jego i Wojciecha Bijana celnie uderzył z linii pola karnego. Strzał był bardzo precyzyjny i choć legniczanin uderzył z dużego kąta M. Dubiel był bez szans. Na pożegnanie w ostatnich minutach jeleniogórzanie mogli zdobyć honorowego gola. Z 15 metrów przyłożył Marcin Krupa, piłkę na piąty metr sparował T. Wasilewski, ta jednak zamiast do bramki poszybowała nad poprzeczką, gdyż Ł. Kowalski i Ernest Polak wzajemnie sobie przeszkodzili w skutecznym wykończeniu akcji.
Za nami pięć kolejek, może to nie jest jeszcze czas na podsumowania i wyciąganie wniosków, ale jedno można już bez większego ryzyka powiedzieć: Karkonosze nie będą grały w tym roku o awans. Co gorsza obserwując wydarzenia w III lidze dolnośląsko - lubuskiej, gdzie cztery ostatnie lokaty okupują ekipy z Dolnego Śląska, to jeśli tendencja ta zostanie utrzymana, by być spokojnym utrzymania w IV lidze trzeba uplasować się minimum w pierwszej dziesiątce. Oby na wiosnę nie było to zmartwieniem naszego zespołu...
KARKONOSZE JG - MIEDŹ II LEGNICA 0-2 (0-0)
Bramki: 0-1 Gałęza 57', 0-2 Gałęza 75'.
Żółte kartki: Kazicki, Zatwarnicki, Lech.
Sędziowali: Kornel Paszkiewicz jako główny oraz Jakub Zalewski i Michał Hnatkiewicz.
Widzów: 70.
KSK: Dubiel - Jurkowski (67' Pietrzykowski), Wlaczak, Bijan, Polak, Wawrzyniak, Gałuszka (46' Han), Kowalski, Durlak (46' Siatrak), Kogut (46' Wojtas), Krupa.
MIEDŹ: T. Wasilewski - Gałęza, Mockało, Grittner, Lech, Dończyk, Wyżga (70' Kulikowski), Kwaśniewski, Kazicki, Zatwarnicki, A. Wasilewski (60' Sabat).
Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban

Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży