Victoria Ruszów straciła punkty walkowerem

Wydział Gier OZPN Jelenia Góra przyznał punkty walkowerem Sparcie Zebrzydowa za nierozegrany mecz z Victorią Ruszów. - Jeśli chodzi o stronę sportową jest mi przykro, że sprawa została zakończona w taki sposób. Zgodnie z regulaminem nie mogliśmy postąpić inaczej. Nie mieliśmy innego wyjścia - przyznał prezes jeleniogórskiego OZPN Andrzej Kowal. Przypomnijmy.
Mecz pomiędzy Victorią a Spartą miał zostać rozegrany pierwotnie w niedzielę o godz. 17. Działacze Victorii chcieli przełożyć zawody na dzień wcześniej o godz. 11. O tym fakcie poinformowali arbitrów oraz jak sami twierdzili zespół gości. Tych ostatnich w nowo podanym terminie jednak zabrakło. - Dwóch naszych piłkarzy wybierało się na wesele i dwa tygodnie przed spotkaniem rozesłaliśmy odpowiednie pisma. Ze strony gości nie było odzewu i byliśmy pewni, że nowy termin został przez nich zaakceptowany - wyjaśnił sekretarz Victorii Leszek Hawrot. - Arbiter, który miał prowadzić nasze spotkanie w środę sędziował mecz z udziałem Sparty. Twierdził, że rozmawiał z przedstawicielami drużyny z Zebrzydowej i ci byli poinformowani o nowym terminie spotkania - dodał Hawrot. Najprawdopodobniej wiadomość do przedstawicieli Sparty została wysłana zwykłym listem. Co się z nim stało? Nie wiadomo... - Na początku rozgrywek otrzymałem pismo z Ruszowa, że gramy swój mecz w niedzielę o godzinie 17. Od tamtej pory nie otrzymałem żadnej oficjalnej informacji o zmianie terminu. Co gorsze nie otrzymałem nawet telefonu. To przeciwnicy nie dopełnili w mojej ocenie procedur zgodnych z regulaminem, czyli wysłania 14 dni przed zawodami informacji. Skoro przedstawiciele Victorii uważali, że wystarczy poinformować o zmianie tylko sędziów, to sobie z sędziami ten mecz zagrali. Nie szukamy jakiś kombinacji, aby zdobyć punkty przy zielonym stoliku, ale szanujmy się - przyznał prezes Sparty Dariusz Zdunek. Zdaniem ruszowian próbowali oni dodzwonić się do przedstawicieli Sparty. Ich telefony były jednak wyłączone...

(GB)