Pech Łużyc-Bazaltu
W najciekawszym meczu 4. kolejki klasy okręgowej Łużyce-Bazalt Lubań zremisowały z Nysą Zgorzelec 2:2. Gospodarze stracili bramkę w doliczonym czasie meczu po samobójczym golu.
Po trzech kolejkach lubanianie mieli na swoim koncie zaledwie punkt. Wobec deklaracji walki o awans do czwartej ligi ten wynik nikogo w klubie nie zadowalał. Nie powinien zatem dziwić fakt, że porażka z Nysą mogła być jednoznaczna z kulminacją falą krytyki ze strony kibiców lubańskiej drużyny. Łużyce-Bazalt prowadziły już 2:0, ale meczu nie zdołały wygrać. Na domiar złego gola rozstrzygającego o wyniku strzelili sobie sami. - Straciliśmy gola w doliczonym czasie gry na własne życzenie. Niech to wystarczy za komentarz - przyznał trener lubanian Waldemar Wolreiter. Mecz lepiej rozpoczęli zgorzelczanie, ale z bramek cieszyli miejscowi. Najpierw w 33. min Barynowa do kapitulacji z bliska zmusił Skwara, a kilka minut później piłkę po dośrodkowaniu Mazura z rzutu rożnego efektowną główką do siatki wpakował Andruchów. Po zmianie stron do odrabiania strat ruszyła Nysa. W 55. min w zamieszaniu nadzieje przyjezdnym na korzystny wynik dał M. Monik. Zgorzelczanie prowadzili grę, ale groźniejsze sytuacje po kontrach stwarzali miejscowi. Lubanianom brakowało jednak dokładności i skuteczności, w czym brylował zwłaszcza Złocik. Ze strony zgorzelczan szczęścia próbował Łuszczyk, ale jego uderzenie z trudem obronił Jańczyk. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się wygraną miejscowych w doliczonym czasie gry Andruchów głową chciał zagrać piłkę do Jańczyka, ten wyszedł z bramki, krzyknął „moja!”, ale ku rozpaczy gospodarzy ta zatrzymała się w siatce. - Cieszymy się z wywalczonego punktu. Po przerwie goniliśmy wynik, a w osiągnięciu celu pomogli nam przeciwnicy - nie krył kierownik Nysy Stanisław Wojtczak.
ŁUŻYCE-BAZALT – NYSA 2:2 (2:0)
Bramki: 1:0 Skwara (33), 2:0 Andruchów (37), 2:1 M. Monik (55), 2:2 Andruchów (90+3-samobójcza).
Żółte kartki: Żyłkowski, Lużyński, Apolinarski, Szymański oraz Borowy, S. Monik, Tkaczuk. Sędziował: Andrzej Gil. Widzów: 150.
ŁUŻYCE-BAZALT: Jańczyk - Kufel, Andruchów, Apolinarski (68 Nir), Żyłkowski (86 Jaworski), Lużyński, Jakimowicz, Skwara (65 Fereniec), Modzelewski, Mazur (72 Bojdziński), Złocik.
NYSA: Barynów - Wojtczak (80 Adamiec), M. Monik, S. Monik, Kaczan (55 Tkaczuk), Kościuk, Baran (70 Góral), Jaworski, Łuszczyk, Borowy, Hadziładas (65 Mądrzejewski).
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży