Derby na remis
Niezłe spotkanie obejrzało dzisiaj na stadionie przy ulicy Złotniczej ponad 300 kibiców jeleniogórskich Karkonoszy. Biało - niebiescy zremisowali 2-2 z BKS-em Bolesławiec, co wydaje się być wynikiem sprawiedliwym, bo oba zespoły miały po kilka dogodnych sytuacji do zdobycia kolejnych goli.
Derbowa konfrontacja miała bardzo efektowny wstęp, gdyż piłkarze Karkonoszy wkroczyli na boisko w towarzystwie najmłodszych adeptów sztuki piłkarskiej szkolonych w naszym klubie, a piłkarzy na murawie powitali prezydenci Marek Obrębalski i Miłosz Sajnog, którzy wręczyli kapitanowi KSK Markowi Wawrzyniakowi dwa worki piłek Adidas Jabulani. Ponadto na bramkach po blisko 10 latach zawisły nowe siatki, ich zmiana również była możliwa dzięki staraniom M. Obrębalskiego.
Niestety to nie jeleniogórzanie umieścili w nich piłkę jako pierwsi, choć po 10 minutach powinni prowadzić 2-0. W 5-ej minucie Marek Przykłota w ładnym stylu obronił uderzenie głową Łukasza Kowalskiego z bliskiej odległości, piłka nie opuściła jednak jego przedpola trafiając pod nogi Marcina Krupy, ten w niezrozumiały dla kibiców sposób posłał piłkę obok słupka. Chwilę później popularny Kruper mógł zrehabilitować się za tamto pudło, ale po centrze Mateusza Hana ponownie uderzył niecelnie.
W 11-ej minucie goście po raz pierwszy zagrozili bramce gospodarzy i od razu zrobili to skutecznie. Z prawej strony boiska dośrodkował Emil Nowakowski, a w ekwilibrystyczny sposób z powietrza uderzył Chrystian Serkies i było 0-1. Wynik ten utrzymał się do 32-ej minuty, wtedy to ładną prostopadłą piłkę Krupie rzucił Konrad Kogut. Napastnik Karkonoszy minął dwóch rywali i strzałem w krótki róg doprowadził do remisu. Taki stan rzeczy nie trwał długo, gdyż kilka minut później bolesławianie przeprowadzili bramkową kontrę. Z lewej strony piłkę na długi słupek wrzucił Serkies, a niepilnowany Sebastian Gogut bez problemów pokonał Dubiela. Nienajlepiej zachował się w tej akcji Maciej Jurkowski, biernie asystując zawodnikowi BKS-u, zamiast skutecznie przeciąć lot piłki. Do przerwy 1-2.
Kwadrans po rozpoczęciu drugiej części zawodów to najgorszy okres gry biało - niebieskich w tym spotkaniu. Podopieczni Marcina Cilińskiego zdominowali wydarzenia na boisku, a kolejnego gola nie zdobyli tylko dzięki znakomitej postawie Dubiela, bowiem nasz bramkarz sparował na słupek uderzenie Adama Klimasa, dwa razy efektownie bronił też uderzenia z dystansu bolesławian. Gdy jeleniogórzanie otrząsnęli się z przewagi przyjezdnych, sygnał do ataku dał Łukasz Kowalski, który stanął przed wymarzoną szansą w 62-ej minucie spotkania. Niestety jego uderzenie głową z odległości trzech metrów, ku rozpaczy miejscowych fanów przeszło obok słupka. Los do podopiecznych Tomasza Lizaka uśmiechnął się kilkanaście minut później. Po krótko rozegranym rzucie rożnym, piłka trafiła na 10 metr do Marka Siatraka, ten bez namysłu uderzył ją z woleja i Przykłota po raz drugi wyciągał piłkę z sieci. Więcej goli w słoneczne sobotnie popołudnie przy Złotniczej nie odnotowano.
- Akceptuję ten wynik, choć patrząc na zmarnowane okazję ciężko oprzeć się wrażeniu, że wygrana było blisko. Cieszę się, że dwukrotnie przegrywając potrafiliśmy odrobić straty. Drugi gol dla nas padł w momencie, gdy na boisku w naszych szeregach było czterech młodzieżowców. Udowodnili, że warto na nich stawiać, co będę czynił w kolejnych meczach - podkreśla trener Tomasz Lizak.
W następnej kolejce jeleniogórzanie znów zagrają na swoim stadionie. Tym razem Złotniczą odwiedzą piłkarze Kuźni Jawor. Jak zapowiada szkoleniowiec Karkonoszy, w tym meczu interesuje go tylko komplet punktów. Wierzymy, iż tak właśnie się stanie!
KARKONOSZE JG - BKS BOLESŁAWIEC 2-2 (1-2)
Bramki: 0-1 Serkies 11', 1-1 Krupa 32', 1-2 Gogut 36', 2-2 Siatrak 82'.
Żółte kartki: Wawrzyniak oraz Polański, Klimas.
Sędziowali: Sławomir Cierlik oraz Marek Opaliński, Przemysław Ziarnik.
Widzów: 350.
KSK: Dubiel - Walczak, Wawrzyniak, Siatrak, Jurkowski, Han (75' Kik), Kogut (75' Pietrzykowski), Wojtas, Durlak (65' Gałuszka), Kowalski, Krupa.
BKS: Przykłota - Sworacki, Gajewski, Pietrzak, Kumoś, Klimas, Gogut, Nowakowski, Filipiak (65' Mielnik), Polański, Serkies (82' Rajchel).
Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży