Porażka Karkonoszy z Polonią Spartą Świdnica

Bez kilku podstawowych zawodników wybrali się na mecz do Świdnicy z Polonią Spartą piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra. Zabrakło m.in.: Marka Wawrzyniaka, Pawła Walczaka, Daniela Kotarby, Bartosza Chrząszcza i Łukasza Kowalskiego, co zapewne w jakimś stopniu przełożyło się na porażkę 1-3, jakiej doznali w sobotę podopieczni trenera Tomasza Lizaka.
Początek spotkania z III-ligowcem należał do gości. Biało - niebiescy zdominowali środek pola i po 20 minutach udało im się objąć prowadzenie. Gola w zamieszaniu podbramkowym zdobył Marcin Krupa. Niestety od tej pory nasz zespół praktycznie przestał grać, inicjatywę przejęli miejscowi i z każdą minutą coraz groźniej robiło się pod bramką Michała Dubiela. Dobre wrażenie w świdnickim zespole robił Daniel Burszta, który szalał na lewej stronie z reguły ogrywając jeleniogórskich obrońców. W 35-ej minucie minął bez problemu Wojciecha Bijana, poczym precyzyjnie dośrodkował piłkę na 7 metr do Patryka Marszałka, który mocnym strzałem umieścił ją w sieci. Przypomnijmy, że Burszta jest ciągle zawodnikiem Karkonoszy i nie wiadomo czy zmieni latem barwy klubowe. By tak się stało porozumienie muszą osiągnąć oba kluby, gdyż zawodnik nie ma jeszcze ukończonych 23 lat i Karkonosze mają prawo domagać się kwoty odstępnego.
O drugiej połowie jeleniogórzanie zapewne zechcą jak najszybciej zapomnieć. Już pięć minut po przerwie Michał Dubiel minął się z piłką dośrodkowaną z rzutu rożnego przez Wojciecha Szubę, a ta trafiła w stojącego dwa metry za nim Konrada Koguta i wpadła do siatki. W 65-ej minucie na boisku pojawił się Jacek Kołodziejczyk, niestety efekty tej zmiany przyszły już kilkanaście sekund później, gdyż obrońca Karkonoszy niepotrzebnie sfaulował Patryka Marszałka we własnym polu karnym i wynik na 3-1 dla gospodarzy podwyższył Szuba. Do końca spotkania nie uległ on zmianie choć było kilak sytuacji ku temu dla obydwóch zespołów. Najbliższy strzelenia bramki dla Karkonoszy był Mateusz Han, jednak po sprytnie rozegranym rzucie wolnym, piłka po jego uderzeniu wylądowała na poprzeczce. Dodajmy, że jeleniogórzanie nie potrafili wykorzystać faktu, iż przez ponad godzinę w bramki Polonii Sparty bronił zawodnik z pola, który zastąpił kontuzjowanego golkipera gospodarzy.

KSK: Dubiel - Polak, Siatrak, Bijan, Jurkowski, Kogut, Durlak, Malinowski, Han, Pietrzykowski, Krupa. Grali też: Kołodziejczyk, Kik, Sobczak, Rudnicki, Wojtas.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban