Rozmowa z Krzysztofem Gurazdą, prezesem Piasta Dziwiszów
Już za dwa tygodnie rozpoczną się rozgrywki jeleniogórskiej ligi okręgowej. W sezonie 2010/2011 po raz pierwszy na boiskach okręgu zobaczymy Piasta Dziwiszów, który po kilku latach uporczywej walki nareszcie osiągnął wymarzony cel. Duża w tym zasługa prezesa klubu Krzysztofa Gurazdy, który od kilku lat szturmował bramy okręgówki. W Dziwiszowie uznawany jest za człowieka orkiestrę. Dba o finanse klubu, pozyskuje sponsorów, a jak trzeba to powiesi też siatki na bramkach czy namaluje boiskowe linie, do tego nadal czynnie wspiera zespół na boisku. Jest skromnym i spokojnym człowiekiem, obca jest mu buta, dlatego nie dziwi olbrzymia sympatia jaką obdarza go jeleniogórskie środowisko piłkarskie.
Po kilku sezonach bezskutecznej walki Piast nareszcie jest w okręgówce. O awans najpierw musieliście walczyć na boisku, później w gabinetach OZPN Jelenia Góra. Chyba nie tak sobie wyobrażałeś osiągnięcie upragnionego celu?
KRZYSZTOF GURAZDA: - Z pewnością przyjemniej byłoby wygrać ligę, ale myślę, że i drugiego miejsca osiągniętego w ładnym stylu nie musimy się wstydzić. Nie chcieliśmy niczego poza tym co zakładał regulamin rozgrywek wraz z dołączonymi do niego aneksami, wg niego należał nam się awans z drugiej lokaty i tak się ostatecznie stało. Było trochę targów między nami, a OZPN-em, który koniec końców związek uznał nasze racje, więc nie ma sensu już do tego wracać.
Liga okręgowa to wyzwanie nie tylko sportowe, ale i organizacyjne. Dziwiszów ma bardzo przyjemny obiekt jak na warunki A-klasy, jednak nie spełnia on wymogów licencyjnych wyższej klas rozgrywkowej.
- To prawda, dlatego rozpoczęliśmy już prace mające na celu dostosować go do wymogów OZPN-u. Mamy pieniądze na inwestycję, gdyż 9 tys. zł pozyskaliśmy z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, a 16 tys. zł wyłoży Urząd Gminy w Jeżowie Sudeckim. W pierwszej fazie będziemy ogradzać teren boiska i gruntownie remontować szatnie. Postawimy też drugi wiatrołap za bramką od strony lasu. Na przełomie września i października rozpocznie się budowa betonowej trybunki z siedziskami. Całość inwestycji musi zostać ukończona do końca października, by bez problemu rozliczyć dotację w urzędzie marszałkowskim.
Sportowo będziecie równie dobrze przygotowani jak organizacyjnie?
- Celem na sezon 2010/2011 jest utrzymanie się w lidze okręgowej. Nie mamy presji awansu jak to miało miejsce w poprzednich sezonach. Zdaję sobie sprawę, że poprzeczka będzie teraz zawieszona znacznie wyżej niż dotychczas, ale jestem dobrej myśli. Gramy sparingi z rywalami z wyższych lig i idzie nam całkiem nieźle, wierzę w pracę Artura Sety i w jej dobre efekty.
Z tego co się orientuję to rewolucji kadrowej w Piaście nie będzie. W przeciwieństwie do wielu zespołów nie wpadliście w szał zakupów i zamierzacie grać składem, który wywalczył awans.
- Na dzisiaj tylko Marcin Ciemniewski zgłosił swoje odejście, jak mówi chce sobie dać już spokój z piłką nożną. Szkoda, bo był ważną częścią drużyny. Z nowych twarzy z pewnością zobaczymy bramkarza Bartłomieja Sendera, którego pozyskaliśmy z Karkonoszy Jelenia Góra oraz dwóch piłkarzy Mitexu Podgórzyn - Kamila Saniuka i Tomasza Nosala. Ponadto do gry po dłuższej przerwie powraca Łukasz Chwedorowicz, a z Chojnika Jelenia Góra powrócił Wojciech Maląg. Wierzę, że tą kadrę stać na środek ligowej tabeli.
Mecze Piasta na własnym boisku nadal będą odbywać się w niedzielę, czy tez zamierzacie korzystać z przywilejów przysługujących zespołom występującym w lidze okręgowej i grać w sobotę?
- Już postanowiliśmy, że mecze będą odbywać się w sobotę. Postaramy się tak dostosować terminarz, żeby godziny naszych spotkań nie kolidowały z domowymi pojedynkami Karkonoszy. Zapewne wielu kibiców będzie chciało obejrzeć w akcji oba zespoły. Dodam też, iż nadal wstęp na nasze spotkania będzie bezpłatny.
Ostatnio wprowadziłeś nowe zwyczaje w relacjach międzyklubowych, bez żadnych oporów godząc się by Karkonosze bez opłat rozegrały dwa mecze sparingowe na boisku w Dziwiszowie. Pomagać sobie to niestety niecodzienne zachowanie na naszym jeleniogórskim poletku.
- Nie wiedzę w tym nic wielkiego, zadzwonił do mnie Tomek Lizak z prośbą o udostępnienie boiska. Nie mieliśmy w tych terminach zaplanowanych zajęć, więc Karkonosze mogły zagrać swoje mecze. Jeśli można pomóc to dlaczego tego nie zrobić.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży