Karkonosze remisują z Piastem Zawidów
Bardzo słabo zaprezentowali się dzisiaj piłkarze jeleniogórskich Karkonoszy remisując 2-2 z beniaminkiem IV ligi dolnośląskiej Piastem Zawidów i nie o wynik tutaj chodzi, ale o grę, bo remis z ambitnymi zawidowianami z pewnością ujmy nie przynosi. Jeleniogórzanie grali apatycznie i bez pomysłu, preferując futbol statyczny i bezkontaktowy. Do tego na boisko wyszli mocno rozkojarzeni, co już w pierwszej minucie wykorzystali goście obejmując prowadzanie po strzale Grzegorza Grześkiewicza. Wynik ten utrzymał się do przerwy, choć będący przez większość czasu w przewadze biało - niebiescy kilka okazji sobie stworzyli. Najlepszych nie wykorzystali Marcin Krupa i Tomasz Malinowski.
Drugą połowę nasz zespół rozpoczął od mocnego uderzenia, a był nim gol Marcina Krupy, który strzałem z ostrego kąta pokonał bramkarza gości. Kilka minut później grający z kontry piłkarze Piasta wywalczyli rzut karny, ale nie wykorzystali tej szansy, gdyż 17-letni Robert Winogrodzki w ładnym stylu obronił strzał jednego z zawidowian. Po chwili na stadionie w Dziwiszowie zapachniało niedawno zakończonym turniejem mistrzostw świata, bynajmniej nie z powodu wuwuzeli, tych na szczęście nie posiadał żaden z kibiców, a za sprawą sędziego który z sobie tylko wiadomych powodów nie uznał gola strzelonego głową przez Marcina Krupę. Pod nosem śmiali się z tej decyzji nawet zawodnicy Piasta...
Konsekwentnie grający goście szafowali swoje siły, gdyż do Dziwiszowa przyjechali gołą jedenastką. Nie przeszkodziło im to jednak od czasu do czasu groźnie zaatakować. W 70-ej minucie znów w polu karnym jeleniogórzan znalazł się Grześkiewicz i znów skutki jego wizyty były opłakane dla Karkonoszy. W końcówce podopieczni Tomasza Lizaka przycisnęli rywali i po akcji Pawła Walczaka zdołali wyrównać, nie zmienia to jednak faktu, że w meczu z Piastem zagrali zdecydowanie poniżej swoich możliwości. Być może wpływ na ich postawę miało zmęczenie, wszak jeleniogórzanie grają sparingi praktycznie co dwa dni, co przy panujących upałach jest sporym wysiłkiem.
Już jutro w Starej Kamienicy biało - niebiescy zagrają kolejny sparing, tym razem Karkonosze zmierzą się z Woskarem Szklarska Poręba. W meczu tym zagrają dublerzy i zawodnicy, którzy wchodzili dotychczas w drugich połowach meczów. Początek spotkania o godzinie 18-ej.
KSK: Winogrodzki – Rodziewicz, Wawrzyniak, Siatrak, Chrząszcz, Sobczak, Kogut, Malinowski, Durlak, Krupa, Kowalski. Grali też: Rudnicki, Polak, Kotarba, Walczak.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży