Zatargi powodem przerwania sparingu Karkonosze - Górnik
Nieprzyjemnym akcentem zakończył się mecz sparingowy pomiędzy Karkonoszami Jelenia Góra i Górnikiem Konin, który rozegrano w poniedziałkowy wieczór w Kowarach. Po godzinie czasu, przy stanie 4-3 dla Wielkopolan doszło na boisku do wzajemnych przepychanek i w ich wyniku trener Górnika zdecydował zakończyć udział swojego zespołu w tym spotkaniu.
Mecz z III-ligowcem mógł znakomicie ułożyć się dla jeleniogórzan, gdyż dwa razy bliski zdobycia gola był Konrad Kogut. W pierwszej sytuacji napastnik Karkonoszy trafił w słupek, w drugiej znakomicie spisał się golkiper rywali, parując efektowną paradą mocne uderzenie Koguta. Jak mówi stare piłkarskie porzekadło, sytuacje niewykorzystane się mszczą i tak stało się w przypadku Karkonoszy, jednak nikt nie spodziewał się, że nasz zespół w ciągu 20 minut straci cztery gole! Padły one głównie po stratach piłki w strefie środkowej boiska, które zamieniały się w szybkie kontry rywali. Dwa razy też nie popisał się Rober Winogrodzki, przepuszczając strzał w krótki róg i dając się przelobować w banalnej sytuacji.
Mimo zimnego prysznicu podopieczni Tomasza Lizaka nie podłamali się i nadal prowadzili otwartą grę. W 42-ej minucie w polu karnym Górnika faulowany był Marcin Krupa, a gola z rzutu karnego zdobył Mateusz Durlak. Jeszcze przed przerwą biało - niebiescy mogli się cieszyć z drugiego gola, ale uderzenie Tomasza Malinowskiego wylądowało na poprzeczce bramki koninian.
Drugą połowę nasi zawodnicy rozpoczęli w dobrym stylu, po szybkiej akcji drugą bramkę dla KSK zdobył Sławomir Sobczak, a chwilę później w zamieszaniu podbramkowym kontaktowego gola zaliczył Kogut. Widmo bliskiej utraty prowadzenia bardzo negatywni wpłynęło na Wielkopolan, którzy grali bardzo agresywnie i często faulowali jeleniogórzan, którym zaczęły puszczać nerwy. Doszło do kilku spięć na boisku, a po jednym z przewinień na Konradzie Kogucie wywiązały się spore przepychanki. Po opanowaniu emocji gra już nie została wznowiona, piłkarze Górnika opuścili plac gry i szybko udali się do Karpacza. Gracze Karkonoszy natomiast przez pół godziny musieli się zadowolić wewnętrzną gierką.
Kolejny mecz kontrolny Karkonosze rozegrają w środę (21.07.2010) o godzinie 17:30 w Dziwiszowie, a ich rywalem będzie Piast Zawidów. W sobotę natomiast jeleniogórzanie wybierają się do Wojcieszowa, gdzie o 11:00 przyjdzie im zmierzyć się z miejscowym Orłem.
KSK: Winogrodzki - Siatrak, Rodziewicz, Wawrzyniak, Bijan, Durlak, Pietrzykowski, Kogut, Chrząszcz, Krupa, Kowalski. Grali też: Kotarba, Jurkowski, Malinowski, Walczak, Han, Kik, Sobczak, Kocot, Polak, Paszkowski i Kwak.
Piotr Kuban
Foto: Dariusz Gudowski
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży