Wysoka porażka Karkonoszy w Wałbrzychu

Porażki 0-4 (0-2) doznali dzisiaj w Wałbrzychu piłkarze jeleniogórskich Karkonoszy. Nasz zespół zagrał ambitnie, podopiecznym Tomasza Lizaka nie brakowało okazji do zdobycia goli, jednak to miejscowy Górnik wypunktował nasz zespół. Mecz na stadionie w Nowym Mieście oglądało ponad 500 kibiców Górnika!
W pierwszej połowie nowy szkoleniowiec Karkonoszy desygnował do walki zawodników doświadczonych w IV-ligowych bojach przez ostatnie trzy sezony. Jeleniogórzanie starali się i mogli odpowiedzieć na dwa gole wałbrzyszan własnymi trafieniami, ale Konrad Kogut trafił w słupek, a znakomitej okazji nie wykorzystał też Paweł Walczak. Po przerwie szansę dostali juniorzy i młodzieżowcy. Biało - niebieski narybek dzielnie stawiał opór II-ligowcom, znów były dogodne sytuacje dla nas - Jacek Kołodziejczyk trafił w słupek, groźnie było po strzale Juliana Rudnickiego, ale w końcówce doświadczeni rywale dwa razy pokonali 17-letniego Roberta Winogrodzkiego.
Jak mówi trener Lizak wygrana gospodarzy była jak najbardziej zasłużona, ale jego zespół długimi okresami potrafił nawiązać walkę z wyżej notowanym teamem, szwankowała niestety skuteczność. Warto też dodać, że do Wałbrzycha nie pojechało kilku podstawowych graczy KSK: Marcin Krupa, Jarosław Adamczyk, Daniel Burszta i Maciej Wojtas.

KSK (I połowa): Dubiel - Rodziewicz, Bijan, Wawrzyniak, Siatrak, Durlak, Polak, Chrząszcz, Kogut, Walczak, Kowalski.
KSK (II połowa): Winogrodzki - Gęca, Jurkowski, Kołodziejczyk, Kocot, Malinowski, Gałuszka, Han, Pietrzykowski, Sobczak, Rudnicki.

Piotr Kuban