Karkonosze zakończyły ligę w górnej połówce tabeli
Nie udało się zakończyć wygraną sezonu 2009/2010 piłkarzom Karkonoszy Jelenia Góra. Biało – niebiescy zremisowali w sobotę w Bolesławcu z BKS-em 1-1, pomimo iż przez większą cześć meczu to oni kontrolowali wydarzenia na boisku, a sytuacji do zdobycia kolejnych goli nie brakowało. Niestety tradycyjnie zawiodła skuteczność, kilka razy rewelacyjnie spisał się bramkarza BKS-u Sebastian Łokaj ratując jeden punkt dla gospodarzy.
Pierwsza połowa toczonego przy pięknej słonecznej pogodzie meczu to absolutna dominacja Karkonoszy. Nasi piłkarze praktycznie ani razu nie dopuścili rywali do swojego pola karnego, sami zaś kilka razy byli bliscy zdobycia gola. Najlepszą ku temu okazję miał Marcin Krupa w 20-ej minucie, niestety jego strzał z ostrego kąta o centymetry minął słupek bramki miejscowych. Ładnie z linii pola karnego uderzył też Mateusz Durlak, ale techniczne uderzenie efektowną paradą wybił na aut bramkowy Łokaj. Gdy wydawało się, że do przerwy nie padną już gole, w ostatniej akcji tej części gry piłka trafiła do stojącego na dziesiątym metrze Krupy, który bez problemu umieścił piłkę w sieci.
Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy piłkę ręką w polu karnym bolesławian zagrał jeden z obrońców BKS-u, ale gwizdek arbitra milczał. Kolejne minuty to pobudka podopiecznych trenera Marka Przykłoty, a jej efektem było zagrożenie pod bramką bezrobotnego do tej pory Michała Dubiela. Anemiczne uderzenie Serkiesa z siedmiu metrów nasz bramkarz wyłapał bez problemu, ale w 53-ej minucie nie mógł już nic poradzić, gdy Marcin Głowacki z pięciu metrów umieścił piłkę pod poprzeczką jeleniogórskiej bramki. W 65-ej minucie BKS mógł podwyższyć prowadzenie, na szczęście Klimas stojąc tuż przed bramką przeniósł piłkę nad poprzeczką. Od tej pory zarysowała się wyraźna przewaga jeleniogórzan, którzy uparcie dążyli do zmiany wyniku. Najbliższy dokonania tej sztuki był Marek Siatrak, jednak jego mocny strzał z 25 metrów instynktownie obronił Łokaj. Groźnie było też po strzale głową Roberta Rodziewicza, dwa razy w polu karnym rywali w dogodnej pozycji do oddania strzału znalazł się też Konrad Kogut, niestety w obu przypadkach nie trafił czysto w piłkę, co wywołało sporą wesołość na ławce rezerwowych Karkonoszy.
Ostatecznie remis z BKS-em pozwolił podopiecznym trenera Marka Herzberga zakończyć sezon na ósmym miejscu z dorobkiem 40 punktów. Jeleniogórzanie odnieśli 11 zwycięstw, 7 meczów zremisowali, a w 12 przypadkach schodzili z boiska jako pokonani. Najskuteczniejszym strzelcem biało – niebieskich był Marcin Krupa, który 14 razy trafiał do bramki rywali. Wierzymy, iż w sezonie 2010/2011 nasi piłkarze zdecydowanie poprawią swoje osiągnięcia i w końcu wykorzystają drzemiące w nich możliwości, co sprawi że powalczą o czołowe lokaty w lidze.
BKS BOLESŁAWIEC - KARKONOSZE JG 1-1 (0-1)
Bramki: 0-1 Krupa 45', 1-1 Głowacki 53'.
Sędziował: Dłużniak.
Widzów: Mecz bez udziału publiczności.
BKS: Łokaj - Płachta, Kozak (83' Bednarz), Klimas, Rajchel, Kumoś, Mucha (78' Graczyk), Mielnik (17' Głowacki), Szajwaj (46' Janicki), Szymański, Serkies.
KSK: Dubiel - Bijan, Wawrzyniak, Siatrak, Rodziewicz, Chrząszcz, Adamczyk, Kotarba (60' Kogut), Malinowski (63' Burszta), Durlak (70' Walczak), Krupa (77' Kowalski).
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży