Pogrom juniorów młodszych Karkonoszy

Aż 0-7 przegrali juniorzy młodsi Karkonoszy z zespołem Śląska Wrocław. O ile w pierwszej połowie biało – niebiescy radzili sobie całkiem przyzwoicie, to w drugiej zeszło z nich powietrze, a rywale zdobywali kolejne gole.
Mecz przy Złotniczej mógł jednak potoczyć się inaczej, gdyż w drugiej jego minucie bramkarz gości Damian Woś, wyciął w sytuacji sam na sam Michała Macura, a że działo się to kilka metrów za linią pola karnego, wszyscy zgromadzeni na stadionie spodziewali się czerwonej kartki dla wrocławianina. O dziwo arbiter wyjął żółty kartkonik co oburzyło jeleniogórzan, a zaskoczona takim obrotem sytuacji wydawała się nawet ławka rezerwowych Śląska.
Gdy wydawało się, że pierwsza połowa meczu zakończy się bezbramkowym remisem, na dwie minuty przed jej końcem oko w oko z Maciejem Harasimowiczem stanął Marcin Przybylski, który wygrał ten pojedynek i goście z jedno bramkową przewagą zeszli na przerwę do szatni. Druga połowa rozpoczęła się od błyskawicznego ataku Śląska i już minutę po jej rozpoczęciu było 2-0 dla gości. Autorem bramki był Radosław Niełacny, ten sam piłkarz podwyższył wynik, z tym że bura należy się asystentowi sędziego, który przeoczył dwu metrowego spalonego. Kolejne gole podłamanym gospodarzom strzelali: Tomasz Sobierajski x2 oraz rezerwowi Damian Liś i Bartosz Herman. Na częściowe usprawiedliwienie wysokiej porażki Karkonoszy dodajmy, że nie mogli wystąpić trzej czołowi zawodnicy: Iwan Bożić i Szymon Kozołubski z powodu kontuzji, a Maciej Wantuch zagrał w zespole juniorów starszych.

KSK: Harasimowicz – Dzięcioł, Misiura, Maryszczak, Paradowski, Chwedorowicz, Gąsiorowski, Nogaś, Repczyński, Macur, Szaraniec. Rezerwowi: Małoszek, Michalak, Wojtas, Biros.
ŚLĄSK: Woś – Teodorowicz, Blacha, Speina, Gruszczyński, Repski, Chmura, Moskal, Sobierajski, Niełacny, Przybylski. Rezerwowi: Sagan, Herman, Miasik, Liś, Bajorski, Gołębiewski.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban