Kowarska Olimpia jak zawsze niegościnna
Nie ma mocnych na kowarską Olimpię, gdy ta gra na swoim obiekcie. Boleśnie przekonali się o tym dzisiaj piłkarze solidnej ekipy, jaką niewątpliwie jest Victoria Ruszów, którzy ulegli dzisiaj kowarzanom 1-4. - Zagraliśmy dzisiaj znakomite zawody, kto wie czy nie najlepsze w tej rundzie. Moi piłkarze nie pozwolili rywalowi praktycznie na nic, a sami grali ładną dla oka piłkę i co ważne skuteczną, zwłaszcza w drugiej połowie spotkania – chwali swoich podopiecznych Adrian Szczurek.
Na efekty przewagi Olimpii kowarscy kibice musieli czekać, aż do 43-ej minuty spotkania, gdy po dośrodkowaniu Jana Ciesielskiego, strzałem z 8 metrów wynik otworzył Andrzej Gliński i obie ekipy schodziły do szatni przy wyniku 1-0 dla gospodarzy. Drugą połowę miejscowi rozpoczęli od mocnego uderzenia, gdyż już w pierwszej akcji po gwizdku sędziego Jan Ciesielski podwyższył wynik. Ten sam zawodnik 10 minut później pozbawił resztki złudzeń ruszowian strzelając gola na 3-0, a dobił gości Jakub Hobgarski w 80-ej minucie spotkania. Ostatnie minuty to rozprężenie w szeregach kowarzan, co skrzętnie wykorzystali przyjezdni zdobywając honorowe trafienie w doliczonym czasie gry.
OLIMPIA KOWARY – VICTORIA RUSZÓW 4-1 (1-0)
Bramki: 1-0 Gliński 43’, 2-0 J. Ciesielski 46’, 3-0 J. Ciesielski 56’, 4-0 J. Hobgarski 80’, 4-1 D. Łojko 90’.
Żółte kartki: P. Hobgarski, S. Ciesielski.
Sędziowali: Marek Warek jako główny oraz Remigiusz Skowroński i Bartosz Budziński.
Widzów: 100.
OLIMPIA: Leżyński – Czuba, Ożóg, Janiak, Kraiński, P. Hobgarski (65’ Płóciennik), J. Ciesielski (75’ Jakubiak), Gliński, Szujewski, S. Ciesielski, J. Hobgarski.
VICTORIA: Fidali – Mścichowski, Paszek, Szczęsny, M. Łojko, Adamiak, Marcisiak, Stelwach (46' Kowalski), Surdyka, D. Łojko, Korzeniowski.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży