Orzeł wytrzymał w Kowarach tylko do przerwy

Po ostatnich przyzwoitych występach piłkarze skazanego na degradację Orła Lubawka z dużymi nadziejami wybrali się do Kowar, gdzie ich rywalem był mało gościnny zespół Olimpii. Gospodarze potwierdzili opinię o sobie, ale dopiero po przerwie, bowiem w pierwszej połowie podopieczni trenera Adriana Szczurka bezskutecznie próbowali pokonać golkipera z Lubawki. Gole posypały się w drugiej części gry, dwa z nich zdobył obiecujący junior Damian Kwak, dwa były też udziałem ligowego wyjadacza Sebastiana Szujewskiego, a dorobek kowarzan uzupełnił świetnie spisujący się na wiosnę Andrzej Gliński. W następnej serii gier Olimpia znów zagra u siebie, tym razem jej rywalem będzie Victoria Ruszów.

OLIMPIA: Szpytma - Czuba, Janiak, Ożóg, Skowron (Jakubiak), Płóciennik, P. Hobgarski, Gliński, Kosek (Bednarz), Szujewski, Kwak.

Piotr Kuban
foto: Dariusz Gudowski