Puchar Polski dla Chrobrego

Chrobry Nowogrodziec wygrał finał Pucharu Polski OZPN Jelenia Góra. Jedynego gola Twardemu Świętoszów na dwie minuty przed końcem wbił Marcin Jankowski.

Oba zespoły mierzyły swoje siły w sobotę kiedy walczyły w Osiecznicy o punkty w ramach rozgrywek IV ligi. Wówczas Chrobry w opinii większości obserwatorów zasłużenie zwyciężył 2:0 po golach Łukasza Kusiaka i Tomasza Kopały, dzięki czemu wciąż liczy się w walce o wywalczenie promocji do wyższej klasy rozgrywkowej. Okazja aby ponownie zobaczyć w akcji dwa zespoły nadarzyła się bardzo szybko. Z tego faktu bardzo cieszyli się zwłaszcza świętoszowianie, którzy szybko chcieli odbić sobie porażkę w lidze.
Zadanie nie było jednak łatwe. "Wojskowi" musieli sobie bowiem radzić bez Sebastiana Tylutkiego oraz Jakuba Wołyńskiego. - Tym razem oglądnę grę swoich podopiecznych z boku - przyznał trener Twardego. Odpoczynek filaru defensywy zespołu liderującego w IV lidze był jednak przymusowy, bowiem szkoleniowiec narzekał na ból kolana. Początek meczu znacznie różnił się od ligowego. Twardy na oczach kibiców wśród których znaleźli się m.in. kapelan sportowców ksiądz Szymon Bajak, czy prezes OZPN Jelenia Góra Andrzej Kowal grał agresywnie i nie dawał rozwinąć skrzydeł rywalom. Bardzo aktywny był zwłaszcza Janusz Szkarapat, który ze stoickim spokojem wyprowadzał kolejne akcje swojej drużyny. Mimo optycznej przewagi świętoszowian i kilku okazji z ich strony w pierwszej części bramki nie padły.
Po zmianie stron mecz się zaostrzył. Obie strony nie przebierały w środkach a nad wydarzeniami na boisku nie potrafił zapanować sędzia Rafał Bancewicz. W jego stronę od przedstawicieli obu drużyn spadało sporo słów krytyki. O losach spotkania zadecydowała 88. minuta. Wówczas aktywny Robert Piaszczyk zdecydował się na mocny strzał z ostrego kąta z prawej strony boiska. Piłka po chwili prześlizgnęła się między rękawicą Waldemara Golińskiego i trafiła w słupek. Na nieszczęście bramkarza Twardego poszybowała wprost do niepilnowanego Marcina Jankowskiego i ten z bliska wpakował ją do pustej bramki. Radość ekipy z Nowogrodźca nie musiała trwać do ostatniego gwizdka. Tuż przed końcem groźnie uderzał bowiem Jakub Kocur, ale Rafał Golba z wielkim wysiłkiem zdołał wybić piłkę na rzut rożny. - Zwycięstwo dedykujemy wszystkim naszym mamom - podkreślali po meczu wszyscy piłkarze Chrobrego z Łukaszem Bizoniem na czele.

CHROBRY NOWOGRODZIEC - TWARDY ŚWIĘTOSZÓW 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Jankowski (88). Żółte kartki: Kusiak, Milewski oraz Rudyk. Sędziowali: Rafał Bancewicz jako główny oraz Sławomir Michałczak i Ryszard Gołębiowski. Widzów: 250.

CHROBRY: Golba - Tkacz, Milewski, Pietrzak, Bizoń, Kopała (46 Bodzianny), Kachniarz, Kuźniewski, Kusiak, Jankowski (90 Kasper), Piaszczyk.

TWARDY: Goliński - Chruścicki, Makoś, Bareła, J. Szkarapat, Rudyk, Iwaniak, Chlabicz, Wuzberg, D. Szkarapat, Iskrzak (55 Kocur).

Grzegorz Bereziuk

Fot. GB