Thriller na siedem goli w Zgorzelcu

Goście jechali do Zgorzelca w okrojonym składzie i z góry byli skazywani na porażkę. O mały włos nie doszło jednak do wielkiej sensacji. Kibice przecierali oczy ze zdumienia, bo to Olimpia od początku prowadziła grę i często gościła pod polem karnym rywali. Ataki kamiennogórzan przyniosły powodzenie w 29. min, kiedy Barynowa do kapitulacji zmusił Mittelstadt. 10 min później nikt nie przeciął dośrodkowania Kościuka i piłka obok bezradnego Powiertowskiego wpadła tuż przy słupku do siatki. Radość gospodarzy trwała chwilę. W kolejnej akcji meczu swojego drugiego gola zdobył bowiem Mittelstadt. Jeszcze więcej emocji było po przerwie. Nysa postawiła na atak, ale często popełniała błędy w defensywie. Swoją szansę przykładowo miał P. Powiertowski, ale w doskonałej sytuacji się pomylił. W odpowiedzi strzał Kościuka D. Powiertowski odbił pod nogi Rydola, który strzelił swoją 24. bramkę w sezonie. Po chwili grająca otwartą piłkę Olimpia znów prowadziła, bowiem dośrodkowanie Dudy na swojego trzeciego gola zamienił Mittelstadt. Zgorzelczanie walczyli jednak do końca. Najpierw w 70. min wyrównał Mądrzejewski, a w doliczonym czasie gry komplet punktów miejscowym zapewnił rezerwowy Posioł. - To był niesamowity mecz. Cieszymy się, że udało nam się wydrzeć punkty za sprawą Michała Posioła. To nasz bohater - cieszył się po spotkaniu kierownik Nysy Stanisław Wojtczak.

NYSA - KAMIENNA GÓRA 4:3 (1:2)

Bramki: 0:1 Mittelstadt (29), 1:1 Kościuk (39), 1:2 Mittelstadt (41), 2:2 Rydol (52), 2:3 Mittelstadt (54), 3:3 Mądrzejewski (70), 4:3 Posioł (90+1).
Żółte kartki: M. Monik, Jaworski, Kościuk.
Widzów: 200.

NYSA: Barynów - M. Monik, Baran (68 Kaczan) S. Monik, Wojtczak, Łuszczyk, Jaworski, Borowy, Kościuk, Mądrzejewski (72 Posioł), Rydol.
KAMIENNA GÓRA: D. Powiertowski - Kwiecień, Kuk, Pietrzykowski, Golasiński, Wilk, Kwaśniewski, Łatka, Duda (56 Seńków), Mittelstadt, P. Powiertowski.

GB