Nysa wciąż w grze o czwartą ligę

Nysa Zgorzelec w jednym z najciekawszych spotkań weekendowej kolejki klasy okręgowej pokonała na swoim boisku Victorię Ruszów 3:0.

Victoria do Zgorzelca przyjechała w 13-osobowym składzie. Zabrakło w nim chociażby dotychczas najlepszego strzelca ligi – Dariusza Łojko, który w przegranym środowym meczu z Łużycami-Bazalt Lubań 2:4 ujrzał czerwoną kartkę. Jego brak był bardzo widoczny, bo ruszowianie nie mieli pomysłu na zaskoczenie Barynowa. Pierwsza połowa nie była wybitnym widowiskiem, a na placu gry dominowała walka. Kibice gospodarzy z krzesełek pierwszy raz poderwali się w 14. min. Wówczas Fidali wypuścił piłkę z rąk po strzale Rydola, dopadł do niej Borowy i z bliska skierował do siatki. Więcej działo się po przerwie. Swojej szansy na wyrównanie szukała Victoria, ale gole strzelała jedynie Nysa. Najpierw w 56. min dokładnym podaniem popisał się Borowy. Z tego faktu skrzętnie skorzystał będący w wysokiej formie Rydol, który podwyższył wynik i jednocześnie zdobył 22. gola w sezonie. Rezultat w 68. min ustalił rozgrywający świetny mecz Borowy, który zaskoczył bramkarza ruszowian strzałem z ostrego kąta tuż przy słupku. Na jego nieszczęście z powodu urazu kilka chwil później musiał opuścić plac gry.

NYSA – VICTORIA 3:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Borowy (14), 2:0 Rydol (56), 3:0 Borowy (68). Żółte kartki: Pacak, Kościuk, Rydol. Sędziował: Piotr Bajer. Widzów: 150.

NYSA: Barynów – S. Monik, Pacak (68 Hołub), M. Monik, Baran, Mądrzejewski, Borowy (73 Posioł), Jaworski, Łuszczyk, Kościuk (76 Wojtczak), Rydol (81 Łazarewicz).

VICTORIA: Fidali – G. Mścichowski (63), Paszek, Szczęsny, Babiarz, Marcisiak, K. Mścichowski (81 Surdyka), Iwaniak, Machacz, M. Łojko, Adamiak.

(GB)