Twardy górą w derbach
Twardy Świętoszów nie zwalnia tempa. Tym razem lider tabeli IV ligi w derbowym pojedynku rozprawił się w Bolesławcu z BKS Bobrzanie.
Derbowe spotkanie mogło podobać się kibicom. Mecz miał wiele podtekstów. Największym z pewnością był fakt, że zespół Twardego prowadzi wychowanek klubu z Bolesławca Jakub Wołyński. W pierwszym starciu na jesień szkoleniowiec ograł swój były klub 2:0 a świetny występ udokumentował zdobyciem gola. W rewanżu Twardy musiał radzić sobie bez Sławomira Iskrzaka, ale także tym razem mógł cieszyć się ze zdobycia kompletu punktów. Wynik otworzył powracający po kontuzji Daniel Szkarapat. – Wielu sądziło, że już nie wróci do piłki. Po 1,5 roku ta sztuka mu się udała i wierzę, że limit urazów już wyczerpał – zaznaczył trener Twardego. Lider rozgrywek mógł kontrolować grę, ale w samej końcówce pierwszej połowy stracił dwóch zawodników. Czerwoną kartką za faul ukarany został Tylutki, co znacznie utrudniło sytuację trenerowi świętoszowian. Co gorsza wcześniej w starciu z rywalem w skroń łokciem został trafiony Chruścicki i z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu pojechał do szpitala. – Nikt nie mógł na to patrzeć. Całe szczęście, że w swoim sztabie mamy ratownika medycznego, bo mogłoby dojść do tragedii – relacjonował trener Jakub Wołyński. W przerwie musiał on przemeblować zespół. - Zwłaszcza w drugiej części meczu sprawialiśmy dobre wrażenie. W moich oczach przeważaliśmy i wydaje mi się, że remis byłby najsprawiedliwszym wynikiem - stwierdził kierownik BKS Bobrzanie Henryk Szewc. W 59. min do wyrównania po stałym fragmencie gry doprowadził Szymański, ale kilka chwil później Przykłotę do kapitulacji zmusił inny z wychowanków BKS Łukasz Rudyk, ustalając jednocześnie wynik meczu. – Mimo osłabienia uważam, że przeważaliśmy nad rywalem przygotowaniem fizycznym. W końcówce mieliśmy dwie świetne okazje, aby podwyższyć prowadzenie. Świetnie zagraliśmy też pod względem taktycznym i pomimo przeciwności odnieśliśmy sukces – cieszył się trener Jakub Wołyński.
BKS BOBRZANIE BOLESŁAWIEC – TWARDY ŚWIĘTOSZÓW 1:2 (0:1)
Bramki: 0:1 D. Szkarapat (26), 1:1 Szymański (59), 1:2 Rudyk (64). Czerwona kartka: Tulutki (Twardy, 44 - za faul). Żółte kartki: Mucha, Bednarz. Sędziował: Kornel Paszkiewicz (Wrocław). Widzów: 250.
BKS BOBRZANIE: Przykłota – Płachta, Kumoś, Klimas, Janicki (46 Rajchel), Bednarz (67 Nitarski), Mielnik, Mucha, Szajwaj (46 Popecki), Szymański (75, Serkies
TWARDY: Zomer – Makoś, Wołyński, J. Szkarapat, Chlabicz, Tylutki, Kubik (75 Wuzberg), Ganczarek, Rudyk, Chruścicki (38 Kocur), D. Szkarapat (54 Iwaniak).
GB
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży