Dobry start Pogoni Markocice

W rozgrywkach grupy II jeleniogórskiej A klasy prowadzi Kwisa Świeradów. Po pierwszej kolejce rundy wiosennej świeradowianie nie są już jednak murowanym kandydatem do wygrania swojej ligi. Po piętach podopiecznym trenera Tomasza Lizaka depcze bowiem Pogoń Markocice.
Zespół ze Świeradowa-Zdroju na półmetku sezonu przewodził w tabeli, mając nad głównym rywalem 4 oczka przewagi. Przed startem wiosny zespół trenera Tomasza Lizaka swojego nie mógł być jednak pewnym. Potwierdziła to już inauguracja rundy wiosennej. – Wiele wyjaśni się po pierwszym meczu, w którym podejmiemy Kwisę. U nas nie ma ciśnienia na awans i jeśli się nie uda, to nic złego się nie stanie. Naszym celem jest skupiać się i walczyć w każdym kolejnym meczu – podkreślał przed meczem ze świeradowianami trener Pogoni Michał Bregin. Tymczasem po dobrym meczu markociczanie zwyciężyli 2:0 po golach Grzegorza Molki i nowego nabytku – doświadczonego Piotra Mochnacza. Dzięki temu Pogoń traci już do lidera tylko jeden punkt. To powoduje, że rywalizacja o najwyższe cele będzie niezwykle ciekawa i dostarczy kibicom wielu emocji.
Jeden z ważnych atutów w rywalizacji leży po stronie Pogoni. Ta aż 9 z pozostałych 11 spotkań rozegra na własnym terenie. Pozostałe dwa z groźnymi Cosmosem Radzimów (mecz rozegrano w sobotę, Cosmos wygrał 2:1) oraz Orłem Platerówka markociczanie rozegrają na wyjazdach. – Z pewnością będzie trudno, ale jeśli uda nam się w tych meczach wywalczyć punkty, to będziemy bardzo zadowoleni – nie kryje trener Bregin.
Awans do klasy okręgowej dla markociczan nie byłby czymś nowym. W sezonie 2007/2008 Pogoń z powodzeniem rywalizowała w okręgówce, ostatecznie kończąc rozgrywki na bezpiecznym 10. miejscu. W związku z kłopotami finansowymi zarząd klubu postanowił jednak wycofać się z udziału w lidze w kolejnym sezonie. W efekcie tego Wydział Gier OZPN Jelenia Góra przychylił się do prośby przedstawicieli klubu i przesunął Pogoń na ostatnie miejsce w tabeli. Dla kibiców, a także oddanych klubowi osób był to duży cios. W klubie wierzą – i jednocześnie czynią starania ku temu – że tym razem klubowa kasa w przypadku wywalczenia awansu nie będzie świeciła pustkami i pozwoli na spokojne granie w okręgówce. – Wielkie słowa podziękowania należą się władzom miasta Bogatynia. Dzięki ich pomocy mamy wyremontowane szatnie, a wkrótce na boisku zostaną zamontowane piłkochwyty – zakończył Michał Bregin.

(GB)