Jeden punkt Woskara Szklarska Poręba

Z dużej chmury mały deszcz, tak można pokrótce opisać inaugurację rundy wiosennej w Wojcieszycach. No może nie do końca taki mały, bo lało podczas meczu jak z przysłowiowego cebra, ale emocji i goli nieliczni kibice się niedoczekali. Jeden punkt w końcowym rozrachunku gospodarze mogą uznać za zdobycz, bo jak relacjonuje trener Woskara Marcin Ramski, to goście byli bliżej zdobycia gola w tym spotkaniu. Na słowa uznania zasłużył zwłaszcza Tomasz Stefanowicz, który kilkakrotnie udanie interweniował, a w drugiej połowie wygrał pojedynek sam na sam z jednym z raciborowiczan, czym niewątpliwie uratował jeden punkt dla swojego teamu.
W zespole Woskara zadebiutowało trzech nowych zawodników. Od pierwszej minuty zagrali Maciej Jurkowski i Damian Górgul, a na ostatnie pół godziny na placu gry pojawił się Klim Khodzamkulov. – bardzo zadowolony jestem z występu Maćka, który pewnie funkcjonował w liniach obronnych, Damiana chyba trochę zjadła trema, bo na sparingach radził sobie lepiej, a Klim nie miał już zbyt wiele czasu, żeby zaznaczyć swoją obecność na boisku – podsumował występ zimowych transferów Woskara.

WOSKAR: T. Stefanowicz – Jurkowski, Larysz, Misiura, Hutnik, Sobolewski (65’ Wryszcz), Kandyba, Górgul (75’ Kowalski – Ciepiela), Micek, Maczek (60’ Khodzamkulov), Gawlik (75’ Masłowski).

Piotr Kuban
Foto: Dariusz Gudowski