Duży zawód w Bolesławcu

Remis bardziej zadowala gości, którzy nie byli faworytem tego spotkania. Polonia zagrała jednak ambitnie i górowała nad bolesławianami przygotowaniem motorycznym. Aż 3 spośród wszystkich goli padło po strzałach z rzutów karnych. Najpierw jedenastkę na gola za faul na Serkiesie w 20. min wykorzystał Mucha. Goście jeszcze przed przerwą zdołali odwrócić wynik i zapachniało sensacją. Po zmianie stron BKS Bobrzanie ruszył do bardziej zdecydowanych ataków, ale zdołał jedynie uratować remis. W 64. min trzeci w meczu rzut karny na bramkę zamienił Serkies. Gospodarzom wygraną mógł dać Graczyk, lecz dwóch sytuacjach zabrakło mu szczęścia. Swoje okazje mieli także goście, lecz im również brakło skuteczności.

BKS BOBRZANIE BOLESŁAWIEC – POLONIA ŚRODA ŚLĄSKA 2:2 (1:2)

Bramki: 1:0 Mucha (20-karny), 1:1 Liberek (28), 1:2 Mirkowski (43-karny), 2:2 Serkies (64-karny).
Żółte kartki: Popecki oraz Dudziak, Świerc.
Sędziował: Sławomir Cierlik (Legnica).
Widzów: 150.

BKS BOBRZANIE: Łokaj - Płachta, Kumoś, Klimas, Janicki (69 Kozak), Bednarz, Mucha, Jasiński (46 Nitarski), Szymański (80 Graczyk), Popecki (46 Szajwaj), Serkies.
POLONIA: Jędrysiak - Krytyś, Dudziak, Małecki, Wróbel (80 Szmajda), Liberek, Kossakowski, Mirkowski (80 Fudali), Strożek, Bakalarz (76 Chmielowiec), Świerc.

(GB)