Nie mam mocnych na koszykarki Karkonoszy

Od zwycięstwa do zwycięstwa kroczą na parkietach I ligi centralnej koszykarki Karkonoszy Jelenia Góra. Tym razem podopieczne Iwony Błaszak pokonały na wyjeździe Żyrardowiankę Żyrardów 72-68.

Jeleniogórzanki wyjechały do Żyrardowa w dniu meczu z Żyrardowianką i w trakcie spotkania rozgrzewały się z minuty na minutę. Mniej niż zwykle grała także punktowa liderka zespołu Karkonoszy Martyna Mićków, która narzeka na bóle kręgosłupa. Mecz goście rozpoczęli słabo bo po kilku minutach przegrywały 0:11, a w 9 minucie było 15:5 dla Żyrardowianki. Ostatnie 60 sekund kwarty nasza drużyna zagrała lepiej i po pierwszej kwarcie przegrywała 10:15. W drugiej odsłonie nadal przeważały gospodynie, utrzymując kilkupunktowe prowadzenie. Do przerwy ekipa z Żyrardowa wygrywała 33:27. Po zmianie stron role na parkiecie się odwróciły i to goście przejęli inicjatywę. Karkonosze lepiej zagrały w obronie i trzecią odsłonę zwyciężyły24:18, jednocześnie remisując po trzech kwartach po 51. Początek decydujących 10 minut gry był bardzo wyrównany. W 33 minucie obie drużyny miały na swym koncie po 60 punktów, jednak w kolejnych minutach nasza drużyna wypracowała sobie niewielkie prowadzenie, którego nie oddała już do ostatniej syreny. W nerwowej końcówce Karkonosze nie dały już sobie wydrzeć zwycięstwa, triumfując 72:68.

Żyrardowianka Żyrardów – MKS Finepharm Karkonosze Jelenia Góra 68:72 (15:10, 18:17, 18:24, 17:21)
Karkonosze: Kowalczyk 16, Winnicka 15, Mićków 12, Iwanowicz 10, Rozwadowska 9, Kret 8, Witkoś 2, Pawlukiewicz, Kowiel, Górniaczyk.

Grzegorz Kędziora