Sudety przegrywają w Wałbrzychu
Minimalnej porażki po zaciętym spotkaniu doznali dzisiaj koszykarze Sudetów Jelenia Góra, którzy ulegli w Wałbrzychu miejscowemu Górnikowi 67-74. Mecz w Wałbrzychu lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po dwóch minutach gry prowadzili 6:0, a po sześciu 17:10. Potem jednak do głosu doszli jeleniogórzanie. Głównie dzięki bardzo dobrej skuteczności Krzysztofa Samca, który w tym okresie zgromadził 15 punktów czyli cały swój dorobek w tym meczu nasza drużyna nie tylko odrobiła straty ale nawet wygrała pierwszą kwartę 26:24. Niestety już w tym okresie dali o sobie znać sędziujący kompromitująco słabo i po gospodarsku ten mecz arbitrzy. Odgwizdując jeleniogórzanom widziane tylko przez siebie przewinienia sprawili już w 9 minucie Jakub Czech miał trzy faule, a w 16 minucie po trzy przewinienia mieli także Paweł Minciel i Rafał Niesobski. W tej sytuacji pod koniec drugiej kwarty w naszej drużynie musieli pojawić się zawodnicy rezerwowi, co skrzętnie wykorzystali wałbrzyszanie. Od stanu 36:33 w 16 minucie odskoczyli naszej drużynie na 43:33 po 20 minutach gry. Wynik do przerwy mógłby być jednak dla Sudetów zdecydowanie lepszy gdyby jeleniogórzanie skuteczniej wykonywali rzuty wolne. Z sześciu osobistych rzucanych w końcówce II kwarty przez Artura Czekańskiego i Wojciecha Klimka ani jeden nie był celny. W całym meczu goście trafili zaledwie 10 z 22 rzutów wolnych. Po zmianie stron przewaga gospodarzy dość długo utrzymywała się na poziomie 8 – 12 punktów. Gdy w 29 minucie w przeciągu kilkudziesięciu sekund parkiet po piątym faulu opuścili podstawowi gracze podkoszowi gości J. Czech i P. Minciel stało się jasne że o odniesienie wygranej w Wałbrzychu będzie bardzo trudno. W 29 minucie Sudetom przydarzyło się jeszcze jedno nieszczęście, gdyż wtedy kontuzji kostki doznał debiutujący w barwach naszej drużyny Oskar Bukowiecki. W tym momencie sportową postawą popisali się fani Górnika brawami żegnając znoszonego z parkietu naszego koszykarza. Po 30 minutach gry jeleniogórzanie przegrywali 61:49, a w 33 minucie przewaga Górnika wynosiła nawet 14 „oczek” 63:49. W końcówce jeleniogórzanie wykazali się jednak wielką ambicją i mimo niekorzystnego przebiegu wydarzeń na parkiecie poderwali się do walki o jak najkorzystniejszy wynik. Bardzo dobrą partię w tym okresie rozgrywał zwłaszcza Rafał Niesobski. Po jego trafieniu na nieco ponad minutę przed końcem gry jeleniogórzanie przegrywali tylko 64:69 jednak nie byli już w stanie odwrócić losów zmagań. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną gospodarzy 74:67, dla których było to piąte kolejne ligowe zwycięstwo.
Górnik Wałbrzych – Sudety Jelenia Góra 74:67 (24:26, 19:7, 18:16, 13:18)
Sudety: Niesobski 20, Samiec 15, Czech 9, Urbaniak 5, Bodziński 4, Zarzeczny 4, Minciel 4, Bukowiecki 4, Klimek 2, Szymański, Czekański
Grzegorz Kędziora
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży