Granica Bogatynia bez prezesa
Andrzej Lipko nie jest już prezesem Granicy Bogatynia. Tymczasowo szefem klubu, który po rundzie jesiennej w jeleniogórskiej klasie okręgowej zajmuje trzecie miejsce, został dotychczasowy wiceprezes – Janusz Adamski. Nowy prezes na stałe ma zostać wybrany 19 lutego.
W Bogatyni miejscowa Granica regularnie plasuje się w czołówce tabeli jeleniogórskiej klasy okręgowej. W klubie nie kryją aspiracji do gry w czwartej lidze, ale póki co na ten szczebel bogatynianom przez wiele lat nie udaje się powrócić. Wiele wskazuje, że awansu Granicy nie uda się wywalczyć także w bieżącym sezonie. Po rundzie jesiennej drużyna traci do liderującego Piasta Zawidów 9 punktów. Piłkarze Granicy zapowiadają jednak, że będą walczyć do końca i w każdym meczu zostawią na boisku dużo zdrowia. Wiosną o ligowe punkty będą rywalizować już z nowym prezesem klubu. Pełniący tę funkcję przez ostatnie dwa lata Andrzej Lipko po zakończeniu rundy jesiennej ze względów osobistych podał się do dymisji. – Zostając dwa lata temu prezesem, nie sądziłem, że będzie to praca tak wyczerpująca, czasochłonna i stresująca, choć niosąca dużą satysfakcję i radość. Kiedy podejmowałem się tej funkcji, zależało mi na prowadzeniu wśród młodzieży i mieszkańców miasta i gminy Bogatynia działalności sportowo-rekreacyjnej, a zwłaszcza zapewnieniu dzieciom i młodzieży udziału w sporcie z uwzględnieniem pozytywnych wartości moralnych i fizycznych. Chciałem serdecznie podziękować wszystkim kolegom, zawodnikom, rodzicom oraz działaczom z innych klubów, z którymi współpracowałem – przyznał były już prezes Granicy.
Nowy szef Granicy miał zostać wybrany 9 stycznia podczas walnego zebrania sprawozdawczo-wyborczego klubu. Do wyboru jednak nie doszło. – Zmieniliśmy sposób wyboru prezesa. 19 lutego nowy prezes Granicy zostanie wybrany przez walne zebranie, a nie jak dotąd przez zarząd – wyjaśnił Lipko. Mimo że żegna się z klubem, wciąż zastanawia się nad jego przyszłością. – Zawsze zadawałem sobie pytanie, dlaczego w gminie od 10 lat nie może być co najmniej IV ligi. Myślę, że po dwóch latach pracy poznałem odpowiedź na to pytanie. Uważam, że dla dobra piłki nożnej w gminie musi nastąpić reorganizacja szkolenia młodzieży poprzez powstanie prawdziwych trzech ośrodków, tj. Działoszyn, Sieniawka lub Porajów i Bogatynia. Nie może być tak, że w gminie są cztery drużyny A-klasowe, dwie drużyny w B klasie i jedna drużyna w okręgówce. W sumie 100 piłkarzy biega po boiskach, nie podnosząc od 10 lat poziomu sportowego. Dodam, że 80 procent zawodników grających w tych klubach jest wychowankami Granicy. Taka sama sytuacja dotyczy młodzieży. Poprzez rozdrobnienie nie ma i nie będzie Ligi Dolnośląskiej Juniorów. W każdej drużynie jest brak dostatecznej liczby młodzieży. Każda drużyna, począwszy od żaków, a skończywszy na juniorach starszych, powinna liczyć około 20 zawodników. To podstawa i klucz do powstania silnej drużyny, w której prawidłowo można prowadzić szkolenie – przyznaje Lipko, który jednocześnie ma pomysł na rozwiązanie tego problemu. – Myślę, że w gminie powinna powstać Liga Gminna pod patronatem OSiR-u, która będzie organizować turnieje. Na południu i północy powinno być po jednej drużynie A-klasowej, a w Bogatyni jedna drużyna IV-ligowa i okręgowa. Dzięki temu młodzież byłaby szkolona w trzech a nie siedmiu klubach – zakończył Lipko.
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży