Niski lot Orła
Występujący w piłkarskiej klasie okręgowej Orzeł Lubawka znajduje się w bardzo złym położeniu. Zespół ma na swoim koncie zaledwie 6 punktów i wiosną czeka go arcytrudne zadanie.
Co ciekawe do niemal samego startu bieżących rozgrywek nie było wiadomo czy Orzeł zagra w okręgówce. Stało się to w wyniku ogromnego nieładu sprokurowanego poniekąd przez samych lubawczan.
Całe zamieszanie powstało w wyniku spotkania Orła Lubawki z Gryfem Gryfów Śl. (7 czerwiec 2009 r.). Goście wygrali to spotkanie 3:0, ale przedstawiciele klubu z Lubawki domagali się walkowera na swoją korzyść. Ich zdaniem w zespole rywali grał nieuprawniony zawodnik. Chodziło o Wojciecha Koćmierowskiego, w którego zgłoszeniu brakowało zdjęcia. Sytuacja była na tyle poważna, że walkower dałby Orłowi utrzymanie, natomiast Gryf zostałby zdegradowany do A klasy.
Sprawa trafiła do jeleniogórskiego OZPN. Wówczas jednak Wydział Gier uznał, że niedopatrzenie klubu z Gryfowa Śl. nie kwalifikuje się do zabrania Gryfowi punktów, a jedynie nałożenia kary finansowej. Ta decyzja nie zadowoliła z kolei ekipy z Lubawki, która do końca postanowiła walczyć o swoje i odwołała się do Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej z siedzibą we Wrocławiu. Ten nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy przez OZPN w Jeleniej Górze. - W trybie pilnym zwołałem zebranie i postanowiliśmy, że pozostawimy zarówno Orzeł jak i Gryf w klasie okręgowej. Nie ma czasu na ponowne rozpatrywanie odwołań, ponieważ sezon się zbliża wielkimi krokami. Uznaliśmy za sensowne pozostawienie 17 zespołów w klasie okręgowej, z tym, że w aneksie jest wpis o tym, że po sezonie jedna drużyna więcej spada do klasy A - twierdził wówczas prezes OZPN Andrzej Kowal. Nieoficjalnie mówiło się, że w przypadku negatywnej decyzji dla Orła ten odwoływałby się do jeszcze wyższej instancji. To spowodowałoby wstrzymanie rozgrywek klasy okręgowej i pierwszej grupy A klasy, na co jeleniogórski Związek nie mógł sobie pozwolić.
Tymczasem w obecnej sytuacji kibice spekulują czy nie lepiej byłoby piłkarzom Orła w spokoju odbudować się na niższym szczeblu, aby wkrótce powrócić na właściwe tory. Wszak na decyzję o ostatecznym utrzymaniu musieli czekać do samego startu rozgrywek. To wykluczało dobre przygotowanie się do sezonu. Najlepiej pokazało to boisko. Zespół trenera Arkadiusza Nowomiejskiego wygrał jedynie mecz z ostatnią Olszą Olszyna, zremisował 3 mecze i przegrał aż 12. To powoduje, że lubawczanie z dorobkiem 6 punktów zajmują przedostatnie miejsce w tabeli. Co gorsza dla Orła traci on aż 11 oczek do bezpiecznej strefy. W klubie nie tracą jednak nadziei. - Aby myśleć o pozostaniu w lidze musimy zgromadzić około 30 punktów. Będzie to niezmiernie trudne, ale w sporcie nie ma rzeczy niemożliwych - twierdzi kierownik zespołu Paweł Przygoński.
W porównaniu do rundy jesiennej w zespole prawdopodobnie dojdzie do znaczących zmian. Na swoim stanowisku pozostanie trener Arkadiusz Nowomiejski. Z zespołem z kolei ma pożegnać się większość zawodników przyjezdnych. Ich miejsce zajmą utalentowani wychowankowie. - Jedno jest pewne. Bez walki się nie poddamy - zakończył Paweł Przygoński.
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży