Sudety o krok od wygranej w Lublinie

Niewiele zabrakło koszykarzom Sudetów Jelenia Góra do odniesienia wygranej w wyjazdowym spotkaniu ligowym ze Startem Lublin. Nasz zespół, napędził solidnego stracha faworyzowanym gospodarzom i po walce do ostatnich sekund gry przegrał tylko 71:77.

Spotkanie w Lublinie ustawiła pierwsza kwarta przegrana przez Sudety 11:19. Począwszy od pierwszych minut drugiej kwarty nasza drużyna, która mimo że w ligowej tabeli jest dużo niżej notowana niż lublinianie goniła wynik i w 16 minucie po akcji „2+1” Tomasza Bodzińskiego przegrywała tylko 28:24. Ostatnie minuty przed przerwą lepiej jednak rozegrali lublinianie i po 20 minutach rywalizacji prowadzili 39:31. Trzecia kwarta to nadal uporczywe dążenie gości do zmniejszenia dystansu punktowego dzielącego ich do Startu. W 25 minucie po trafieniu Alana Urbaniaka Sudety traciły do gospodarzy tylko trzy punkty 40:43. Za chwilę jednak pięć punktów z rzędu rzucił były gracz naszej drużyny Tomasz Prostak i gospodarze ponownie odskoczyli. Po 30 minutach Start wygrywał 59:49. Gdy pierwsze cztery minuty ostatniej odsłony ekipa z Lublina wygrała 8:0, wychodząc na 18 punktowe prowadzenie 67:49 wydawało się że emocje w tym meczu już się skończyły. Na szczęście myśl o złożeniu broni nie pojawiła się w głowach naszych koszykarzy. Jeleniogórzanie w barwach których dobrą partię rozgrywali Marcin Zarzeczny i Jakub Czech rzucili się do odrabiania strat. Dzięki skutecznej defensywie na minutę przed końcem po dwóch celnych rzutach wolnych wykorzystanych przez A. Urbaniaka Sudety przegrywały już tylko 71:73. Niestety w końcówce więcej szczęścia i skuteczności mieli gospodarze. Wygraną dla Startu przypieczętowali Tomasz Celej i Adam Myśliwiec ustalając wynik rywalizacji na 77:71.

Start Lublin – Sudety Jelenia Góra 77:71 (19:11, 20:20, 20:18, 18:22)
Sudety: Zarzeczny 14, Czech 12, Niesobski 12, Urbaniak 11, Szymański 9, Bodziński 7, Samiec 3, Czekański 2, Minciel 1, Klimek 1.

Grzegorz Kędziora