Trudna sytuacja Olszy Olszyna
Występująca w jeleniogórskiej klasie okręgowej Olsza Olszyna po rundzie jesiennej z dorobkiem zaledwie czterech punktów zamyka tabelę. Z beznadziejnej sytuacji zdają sobie sprawę w klubie, ale z drugiej strony nie robią z tego powodu tragedii. – Jesteśmy bogatsi o nowe doświadczenia. Zdajemy sobie sprawę, że utrzymać się będzie ciężko, ale nie poddamy się bez walki – zapowiedział grający wiceprezes klubu, Marcin Markowski.
Kiedy po czterech latach przerwy Olsza powróciła do klasy okręgowej, w Olszynie zapanowała euforia. Drużyna niemal w komplecie zbudowana z wychowanków klubu rozgrywki drugiej grupy A klasy wygrała w cuglach. Nic zatem dziwnego, że przed startem okręgówki w Olszy byli pełni optymizmu. – W meczach kontrolnych potrafiliśmy walczyć jak równy z równym z zespołami silniejszymi od siebie. W rywalizacji pucharowej udało nam się także ograć silną Granicę Bogatynia. Liczyliśmy, że w lidze będzie podobnie – przyznał grający wiceprezes klubu z Olszyny Marcin Markowski.
W klubie panowała świetna atmosfera, na co z pewnością wpływała dobra frekwencja na treningach. Niestety, dla wszystkich związanych z Olszą kłopoty klubu rozpoczęły się wraz z początkiem sezonu. Zespół przegrał osiem spotkań z rzędu! – Wpływ na naszą postawę z pewnością miał fakt, że praktycznie żadnego meczu nie rozegraliśmy w optymalnym składzie. Cały czas któryś z podstawowych piłkarzy łapał kontuzję, co w znaczący sposób obniżało morale zespołu – martwił się Marcin Markowski. W trakcie rozgrywek na stanowisku trenera Konrada Rutkiewicza zmienił Andrzej Kozina. – Ciążyła na nas presja kibiców. Do pracy trenera Rutkiewicza nie mamy absolutnie żadnych zastrzeżeń. Sam później występował w naszym zespole jako zawodnik – podkreślił Markowski. Podczas całej rundy jesiennej Olsza wygrała zaledwie jeden mecz, zanotowała jeden remis i aż 14 porażek. To stawia drużynę w bardzo złej sytuacji przed rundą rewanżową. – Zdajemy sobie sprawę z powagi sytuacji. Jeśli nam się nie powiedzie, to nie będziemy płakać. Nie oznacza to, że już się poddaliśmy. W każdym meczu zamierzamy walczyć jak równy z równym. Jesteśmy bogatsi o nowe doświadczenia i jeśli spadniemy, to w kolejnym roku ponownie powalczymy o awans – zastrzegł Markowski.
W drużynie przed wiosną nie będzie wielkich korekt w składzie. Z drużyną pożegnali się Kamil Bełzowski oraz Krzysztof Trojanowski. W ich miejsce do drużyny seniorów dołączy obiecujący wychowanek Rafał Cichy oraz Marcin Malinowski. Ten drugi jesień spędził w Bazalcie Sulików. – Przygotowania do rundy rewanżowej rozpoczniemy w drugim tygodniu stycznia. Musimy popracować głównie nad siłą i kondycją, bo tego jesienią w oczach wielu nam brakowało – powiedział Markowski. – Większość drużyn zainteresowanych awansem podejmiemy u siebie. Choć nie będzie łatwo, to mogę obiecać, że postaramy się o niejedną niespodziankę – zakończył wiceprezes Olszy.
GB
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży