Piłkarki KPR przegrywają arcyważny mecz we Wrocławiu

Bardzo źle kończy się 2009 rok dla piłkarek ręcznych Klubu Piłki Ręcznej Jelenia Góra. Nasz zespół w arcyważnym meczu przegrał na wyjeździe z AZS AWF Wrocław 28:32 (12:13). Przegrana ta w dużym stopniu komplikuje sytuację walczących o utrzymanie w lidze jeleniogórzanek.Piłkarki KPR po 13 kolejkach ligowych w tabeli znajdują się na przedostatnim miejscu z czterema punktami. Taki sam dorobek mają ostatni KSS Kielce oraz dziesiąty SPR Olkusz. Wrocławianki, które aktualnie zajmują w tabeli dziewiąte miejsce gwarantujące przedłużenie ligowego bytu, bez konieczności rozgrywania meczów barażowych z jednym z pierwszoligowców (co czeka dziesiąty zespół po sezonie) zgromadziły osiem punktów, .in. Wygrywając oba mecze z naszą drużyną. Patrząc realnie jeleniogórzankom bardzo trudno po sezonie zasadniczym będzie zająć wyższe niż dziesiąte miejsce. Na szczęście cztery ostatnie drużyny po tej fazie rozgrywek będą jeszcze grały systemem „każdy z każdym” - mecz i rewanż, w fazie play out (z zaliczeniem dorobku punktowego z sezonu zasadniczego) i w tym należy upatrywać szans KPR na uniknięcie degradacji do I ligi.

Mecz ze Wrocławiu, w którym do zespołu dołączyła po kontuzji Monika Odrowska w pierwszej połowie był zacięty i wyrównany, zaś obie drużyny kilka razy zmieniały się na prowadzeniu. W 11 minucie nasza drużyna wygrywała nawet 7:4, jednak ostatecznie pierwsza część gry zakończyła się minimalnym prowadzeniem gospodyń 13:12. Decydujący dla losów spotkania był początek drugiej połowy. Jeleniogórzanki w tym okresie popełniły kilka strat, oddając także parę niecelnych rzutów. Gospodynie wykorzystując słabość naszej drużyny i grając skutecznie, głównie w kontratakach pierwsze dwanaście minut drugiej odsłony wygrały 10:4 i w 42 minucie prowadziły już 23:16. Od tego momentu jeleniogórzanki próbowały gonić wynik, jednak było to trudne gdyż bardzo słabo spisywały się obie bramkarki Martyna Kozłowska i Agnieszka Szalek, zwłaszcza przy obronie rzutów ze skrzydeł. Swoje trzy grosze dorzucili debiutujący w tym sezonie na parkietach ekstraklasy arbitrzy z Zielonej Góry Krzysztof Bąk i Kamil Ciesielski, których kilka decyzji było bardzo kontrowersyjnych. Jak powiedział po meczy trener Zdzisław Wąs w 70 procentach są sprawcami porażki KPR m.in. zabierając jeleniogórzankom jedenaście piłek w ataku i błędnie interpretując przepis o błędzie kroków. W 57 minucie KPR zniwelował straty do trzech goli 27:30 jednak na odwrócenie losów meczu jeleniogórzankom zabrakło już czasu. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną wrocławianek 32:28.

AZS AWF Wrocław – KPR Jelenia Góra 32:28 (13:12)
KPR: Szalek, Kozłowska, Kobzar 7, Dąbrowska 7, Odrowska 5, Kocela 4, Buklarewicz 4, Stanisławiszyn 1, Załoga, Tórz, Łoniewska, Świdzińska, Rykaczewska.

Grzegorz Kędziora