Rozmowa z Adamem Łuszczykiem, piłkarzem Nysy Zgorzelec
Nysa Zgorzelec po rundzie jesiennej zajmuje drugie miejsce w tabeli jeleniogórskiej klasy okręgowej. Zdaniem wielu obserwatorów zgorzelczanie w pierwszej części sezonu grali najładniej dla oka i są głównym faworytem do wygrania rozgrywek. – Walka o awans będzie trwała do końca rozgrywek – przekonuje Adam Łuszczyk.
Po rundzie jesiennej do liderującego Piasta Zawidów tracicie dwa punkty. Strata wydaje się niewielka…
ADAM ŁUSZCZYK: – Strata rzeczywiście wydaje się być niewielka i jest do odrobienia. Do rozegrania została jeszcze cała runda, więc wszystko zdarzyć się może i wydaje mi się, że walka o awans będzie trwała do końca rozgrywek. To dobrze, bo będą emocje. Chciałbym pogratulować trenerowi oraz zawodnikom Piasta Zawidów za wspaniałą rundę jesienną. Bez wątpienia są największą niespodzianką na plus w tym sezonie. Zdobycie 40 punktów w jednej rundzie i nieprzegranie meczu to wielki sukces!
Zdaniem przedstawicieli wielu klubów jesienią graliście najładniejszy dla oka futbol spośród wszystkich zespołów. Zgodzisz się z tym?
– Miło słyszeć takie stwierdzenia, lecz prawda jest taka, że za ładny styl punktów nie dają. Tak chociażby było w meczu z Włókniarzem Mirsk u siebie. Graliśmy ładnie dla oka, stworzyliśmy mnóstwo sytuacji strzeleckich, a przeciwnik raz skontrował, oddał jeden celny strzał i padła bramka. Jeśli chcemy się liczyć w walce o awans, musimy do każdego meczu podchodzić w pełni skoncentrowani. W rundzie wiosennej przyjdzie nam się mierzyć z drużynami walczącymi o życie i w tych meczach trzeba będzie pokazać walkę i zaangażowanie. Mało ważny będzie styl – liczą się tyko trzy punkty.
Co stanowi o sile Nysy?
– Wydaje mi się, że ogromne przywiązanie do barw klubowych. W naszej drużynie gra tylko jeden zawodnik niebędący naszym wychowankiem. Naszą siłą jest także ambicja młodych zawodników i cel, jaki chcemy osiągnąć. W tym sezonie trener Remigiusz Gryglak oczekuje od nas, aby gra w piłkę sprawiała nam przyjemność i wszyscy wychodzimy z takiego założenia. Jest mniejsza presja na młodszych zawodników i od razu widać wyniki. Mamy w miarę szeroką kadrę. Trzeba tu zaznaczyć, że wielkiego pecha miał Krzysiek Pacak, który złapał kontuzję na kilka dni przed sezonem. To zawodnik bardzo ważny dla naszej drużyny. Wszyscy jedziemy na tym samym wózku – nowy zarząd, kierownictwo oraz my piłkarze z trenerem na czele. To właśnie stanowi o sile tej drużyny.
Nysa to młody zespół – Ty, mimo zaledwie 29 lat, jesteś jednym z najbardziej doświadczonych graczy w zespole?
– Zaledwie? Aż 29! (śmiech). Rzeczywiście w składzie jest niewielu starszych zawodników, bodajże pięciu (jeszcze Marek Łazarewicz, Tomasz Góral, Grzegorz Rydol oraz Paweł Jaworski – dop. red.). Reszta to piękni i młodzi (śmiech). Wydaje mi się, że w tamtym sezonie moi młodsi koledzy obyli się z naszą ligą i w tym roku podeszli z większym respektem do rozgrywek i wiedzieli czego się spodziewać po innych drużynach. Dlatego wynik rundy jesiennej jest dobry.
W kim upatrujecie głównych rywali do wygrania rozgrywek?
– Z tabeli wynika, że naszym najgroźniejszym rywalem jest Piast Zawidów, ale nie możemy zapominać, że za nami w tabeli też są groźne zespoły. Do takich na pewno trzeba zaliczyć Granicę Bogatynia, która również ma chrapkę na awans. Jest również bardzo dobry beniaminek – Victoria Ruszów, która moim zdaniem gra rewelacyjną piłkę. Groźne powinny być też Łużyce Lubań. Tak jak wspomniałem, walka będzie trwała do końca rozgrywek.
Przerwa zimowa w Zgorzelcu będzie spokojna?
– Mam nadzieję, że tak. Musimy zrobić wszystko, aby skład z jesieni pozostał bez żadnych osłabień. Na pewno trzeba poszukać wzmocnień w niższych ligach, bo jak pokazują nasze transfery, są tam zawodnicy, którzy mogą grać w wyższych ligach niż A klasa i do tego stanowić o sile naszej drużyny. Mam tutaj na myśli Grzegorza Rydola (najlepszy strzelec drużyny), Marka Borowego, Pawła Jaworskiego oraz Marka Łazarewicza. Z tego miejsca chciałbym podziękować naszym prawdziwym kibicom, którzy przychodzą na mecze nas dopingować, a nie tylko liczyć na nasze potknięcie.
Rozmawiał
GRZEGORZ BEREZIUK
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży