Rozmowa z Mariuszem Rutkowskim, trenerem GKS Raciborowice

GKS Raciborowice miał kapitalną końcówkę rundy jesiennej. Zespół w jeleniogórskiej klasie okręgowej nie zaznał goryczy porażki w siedmiu ostatnich ligowych spotkaniach i zakończył jesień na wysokim szóstym miejscu! – Końcowy efekt przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania – ocenił trener raciborowiczan, Mariusz Rutkowski.

Runda jesienna w wykonaniu GKS była bardzo dobra. Spodziewaliście się, że na półmetku rozgrywek będziecie plasowali się na 6. miejscu z niewielką stratą do podium?

MARIUSZ RUTKOWSKI: - Po ostatnich zawirowaniach z obsadą trenera w GKS i walką prawie do ostatniej kolejki o utrzymanie w poprzedniej rundzie, to szóste miejsce uważam za bardzo dobry wynik. Liczyliśmy na uplasowanie się gdzieś między ósmą a dziesiątą lokatą, ale końcowy efekt przerósł nasze najśmielsze oczekiwania.

Bardzo udaną mieliście zwłaszcza końcówkę jesieni. Nie przegraliście ostatnich siedmiu spotkań. Chyba żal, że runda już się skończyła?

- Końcówka jesieni była bardzo udana w naszym wykonaniu. Zawodnicy uwierzyli we własne możliwości i ciężka praca całej drużyny zaowocowała dobrymi wynikami sportowymi. Trochę żal, że runda jesienna już się skończyła. Jednak przy tak wąskiej kadrze drużyna zasłużyła na odpoczynek, co było widać szczególnie w ostatnim meczu z Łużycami.

Potrafiliście napsuć krwi każdemu przeciwnikowi. Bezlitośnie rozprawiliście się chociażby z rewelacyjną tej jesieni – Victorią Ruszów.

- Myślę, że tak. Chociaż mecze u siebie z wyżej notowanymi przeciwnikami jak z Piastem Zawidów i Łużycami Lubań pozostawiły trochę niedosytu z naszej strony. Oba mecze zakończyły się wynikiem 0:0 i to goście byli bardzo zadowoleni z takiego wyniku. Jeśli chodzi o mecz z Ruszowem, to był to nasz najlepszy mecz w rundzie jesiennej. W tym meczu wychodziło nam wszystko, o czym świadczy wynik 6:3.

Co stanowi o sile GKS ?

- Siła drużyny to kolektyw. Nie ma w zespole żadnych gwiazd, a dobra atmosfera w szatni przełożyła się na dobre miejsce na koniec rundy.

Przerwa zimowa w Raciborowicach będzie spokojna?

- Spokojna, ale pracowita. Dobry wynik sportowy da całemu zarządowi dużo energii do pracy i stworzy drużynie dobre warunki do przygotowania się do rundy wiosennej.

O co powalczycie na wiosnę?

- Powiem szczerze, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Przy minimalnych wzmocnieniach i zasileniu drużyny przez 2 lub 3 zdolnych juniorów, jesteśmy w stanie utrzymać obecną pozycję, a przy odrobinie szczęścia awansować jeszcze wyżej w tabeli.

Rozmawiał
GRZEGORZ BEREZIUK