Derby Dolnego Śląska dla Sudetów!

W wypełnionej po brzegi kibicami hali koszykarze jeleniogórskich Sudetów pokonali dzisiaj w derby Dolnego Śląska Górnika Wałbrzych 82-74. O zwycięstwie naszego zespołu zadecydowała druga połowa, w której podopieczni Ireneusza Taraszkiewicza wypracowali sobie przewagę w trzeciej kwarcie, a w czwartej dobili rywali w pełni kontrolując przebieg spotkania.

Mecz Sudetów z Górnikiem jak to zwykle bywa w przypadku pojedynków derbowych dość długo był zacięty i wyrównany. Niespodzianką w pierwszej piątce jeleniogórzan była obecność Alana Urbaniaka, który jednak po kilkuminutowym epizodzie w pierwszej kwarcie zasiadł na ławce rezerwowych i już nie pojawił się na parkiecie. Pierwsze dziesięć minut toczyło się przy lekkiej przewadze Górnika, w którym prym wiódł w tym okresie rozgrywający Sławomir Buczyniak. Dopiero w końcówce jeleniogórzan na pierwsze prowadzenie 20:19 wyprowadził Tomasz Prostak, tuż jednak przed końcową syreną celnym rzutem popisał się były gracz Sudetów Mariusz Matczak i po 10 minutach goście prowadzili 21:20. Druga kwarta stała nadal pod znakiem wyrównanej gry. Dla gości punktował przede wszystkim rezerwowy Krzysztof Jakóbczyk, który w tym okresie trzykrotnie trafił za trzy punkty. W 20 minucie po trafieniu Sławomira Nowaka Sudety wyszły na prowadzenie 40:36, jednak dwie ostatnie akcje w kwarcie należały do gości i do przerwy Górnik wygrywał 41:40. Po zmianie stron do 26 minuty spotkanie nadal było wyrównane jednak od stanu po 52 w 26 min. Inicjatywa przeszła w ręce naszej drużyny, która już do końca kontrolowała przebieg gry. Sudety zaczęły lepiej bronić, zaś gości zupełnie pogubili się w ataku popełniając seriami proste błędy i oddając rzuty z nie przygotowanych pozycji, które nie znajdowały drogi do kosza gospodarzy. Ku uciesze naszych kibiców nareszcie przełamał się w ataku Sławomir Nowak, który mimo kilku przestrzelonych pozycji sam na sam z koszem był najskuteczniejszym zawodnikiem Sudetów w pojedynku z Górnikiem. Właśnie ten gracz ustalił wynik rywalizacji po 30 minutach na 61:56. Początek ostatniej odsłony to nadal świetna gra gospodarzy, którzy dość szybko wybili górnikom marzenia o odniesieniu pierwszego zwycięstwa w I lidze. Pierwsze pięć minut ostatniej odsłony Sudety wygrały 12:2, wychodząc tym samym na prowadzenie w meczu 73:58. Goście sprawiali wrażenie zupełnie pogubionych i nie mieli recepty na odwrócenie losów pojedynku. Jedynie K. Jakóbczyk próbował jeszcze walczyć lecz sam nie był w stanie odwrócić losów zmagań. Gdy w 39 minucie Sudety prowadziły już 79:67 ich kibice rozpoczęli fetowanie wygranej. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną naszej drużyny 82:74, a Górnik mimo że jest spadkowiczem z ekstraklasy nadal pozostaje „czerwona latarnią” I ligi.

Sudety Jelenia Góra – Górnik Victoria Wałbrzych 82:74 (20:21, 20:20, 21:15, 21:18)
Sudety:Nowak 18, Wojdyła 17, Prostak 16, Weatherspoon 12, Niesobski 7, Urbaniak 5, Samiec 3, Minciel 2, Kułyk 2.

Grzegorz Kędziora
Foto: Piotr Kuban (1-22), Szymon Woźniak (23-47)