Równy marsz Twardego

Tym razem liderujący w tabeli IV ligi Twardy Świętoszów pokonał GKS Kobierzyce 3:2. Wygrana "wojskowym" nie przyszła jednak łatwo, a goście mieli pretensje do sędziego.

Spotkanie w Osiecznicy mogło się podobać. Faworytem byli gospodarze, którzy jednak łatwej przeprawy się nie spodziewali. – Zdawaliśmy sobie sprawę, że łatwo nie będzie. Goście mieli dodatni stosunek bramek w meczach wyjazdowych. To świadczy, że na obcych boiskach potrafią grać w piłkę – przyznał trener Twardego Jakub Wołyński. Wydarzenia na boisku potwierdziły obawy gospodarzy, którzy po bramce Frukacza od 30. min przegrywali 0:1. Tuż przed przerwą szczęście uśmiechnęło się do miejscowych. W narożniku pola karnego Szubart dopuścił się nieczystego zagrania i arbiter podyktował rzut karny. Odpowiedzialność na siebie wziął trener Twardego i pewnym strzałem doprowadził do wyrównania. Po zmianie stron inicjatywa należała do gospodarzy, którzy także po strzale z rzutu karnego wyszli na prowadzenie. Skutecznym egzekutorem jedenastki podyktowanej ponownie zdaniem sędziego za faul Szubarta był J. Szkarapat. Kilka chwil później po akcji Mrowca ponownie był remis i wynik był sprawą otwartą. Ostatnie słowo należało do świętoszowian., którzy po zespołowej akcji wykończonej celnym strzałem Iskrzaka sięgnęli po kolejne zwycięstwo. – Kiedyś trzeba będzie pogodzić się z porażką. Dzięki ambitnej postawie tym razem udało nam się tego uniknąć. Szczególnie w drugiej połowie przeważaliśmy nad rywalem fizycznie w konsekwencji czego strzeliliśmy bramkę w końcówce meczu – zaznaczył trener Twardego. Po meczu niezadowoleni z pracy arbitra byli goście. – Nigdy nie krytykuję sędziów, ale uważam, że zostaliśmy skrzywdzeni. Chłopcy zagrali bardzo dobry mecz, a wszystkie bramki stracili w kontrowersyjnych okolicznościach. Dwa rzuty karne w moich oczach były wątpliwe, a ostatni gol padł ze spalonego – stwierdził prezes GKS Zdzisław Bury.

TWARDY ŚWIĘTOSZÓW – GKS KOBIERZYCE 3:2 (1:1)

Bramki: 0:1 Frukacz (30), 1:1 Wołyński (45-karny), 2:1 J. Szkarapat (72-karny), 2:2 Mrowiec (74), 3:2 Iskrzak (90). Sędziował: Artur Załęczny (Legnica). Widzów: 200.

TWARDY: Zomer – Makoś, Wołyński, Tylutki, J. Szkarapat, Kubik (85 Drozd), Chruścicki, Chlabicz, Rudyk, Kocur (46 Ganczarek), Iskrzak.

GKS: Krawczyk – Marek, Suchecki, Bury, Mońka, Szubart (77 Rybiński), Frukacz, Jasiński, Pietruszewski, Rostowski (50 Sygnatowicz), Mrowiec.

GB