Koniec fatalnej passy Karkonoszy!

Po jednostronnym meczu jeleniogórskie Karkonosze gładko pokonały w Kobierzycach miejscowy GKS 4-1. Podopieczni Leszka Dulata na tle rywali prezentowali się wręcz znakomicie, a sytuacji pod bramką Jarosława Krawczyka stworzyli bez liku, jednak miejscowy golkiper wzniósł się dzisiaj na wyżyny swoich umiejętności i uratował swój zespół przed pogromem.
Od pierwszego gwizdka sędziego biało-niebiescy próbowali narzucić swój styl rywalom i przejawiali zdecydowanie większą ochotę do gry. Ich zapał mógł zgasnąć już w 4-ej minucie, gdy miejscowi przeprowadzili składny kontratak i Adam Kubasiewicz w sytuacji sam na sam precyzyjnym strzałem umieścił piłkę przy słupku bramki strzeżonej przez Michała Dubiela. Na szczęście nasi piłkarze nie przejęli się stratą gola i nadal grali swoje. Na efekty ich poczynań nie trzeba było długo czekać i już w 7-ej minucie był remis 1-1 po golu Łukasza Kowalskiego, który dobił strzał z ok. 10 metrów Daniela Burszty. Nawałnica Karkonoszy trwała nadal, w 19-ej minucie goście prowadzili już 3-1, a strzelcami goli byli Konrad Kogut i Marcin Krupa. To właśnie ten duet sprawiał najwięcej problemów obrońcom i bramkarzowi GKS-u, wspomniani zawodnicy jeszcze przed przerwą mogli powiększyć swój dorobek, ale Jarosław Krawczyk we wspaniałym stylu wybronił uderzenie Marcina Krupy w sytuacji sam na sam i końcami palców przeniósł główkę Konrada Koguta.
W drugiej połowie jeleniogórzanie nie spuszczali z tonu w pełni kontrolując przebieg wydarzeń na boisku. Obronę w ryzach trzymał bardzo pewnie grający w sobotę Marek Wawrzyniak, a w pomocy brylowali Krzysztof Smoliński i Daniel Kotarba, którzy celnymi podaniami otwierali drogę do bramki Krupie, Kogutowi i bardzo aktywnemu w drugiej połowie Pawłowi Walczakowi. Niestety zawodziła skuteczność i jak już wspominaliśmy swój dzień miał Krawczyk, mimo to swoje drugie trafienie zanotował Kogut i mecz zakończył się przekonującym zwycięstwem Karkonoszy 4-1. Na powtórkę czekamy w sobotę w pojedynku z Chrobrym Nowogrodziec, z pewnością podopieczni Artura Milewskiego to trudniejszy rywal niż GKS Kobierzyce, ale w formie z ostatniego pojedynku Karkonosze nie powinny mieć problemu z zainkasowaniem trzech punktów.

GKS KOBIERZYCE – KARKONOSZE JG 1-4 (1-3)

Bramki: 1-0 Kubasiewicz 4’, 1-1 Kowalski 7’, 1-2 Kogut 16’, 1-3 Krupa 19’, 1-4 Kogut 72’.
Żółte kartki: Jasiński oraz Bijan, Smoliński.
Sędziowali: Mateusz Pancerz oraz Marcin Chodorowski i Krystian Kubik.
Widzów: 70.

GKS: Krawczyk – Marek, Bury, Mońka, Czerniawski, Kubasiewicz (61’ Piszczałka), Sygnatowicz (54’ Rostowski), Jasiński, Frukacz, Mrowiec, Rybiński (46’ Świerc).
KSK: Dubiel – Siatrak, Wawrzyniak, Bijan, Polak, Smoliński, Kotarba (88’ Smolak), Burszta, Kowalski (60’ Walczak), Krupa (82’ Kołodziejczyk), Kogut (77’ Jurczyk).

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban


Komentarze w tym artykule zostały wyłączone. Ludzie opanujcie się!