Awans Karkonoszy do następnej rundy PP

Z dużymi kłopotami awansowali do kolejnej rundy Pucharu Polski piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra. Podopiecznym trenera Leszka Dulata do osiągnięcia tego celu nie wystarczyło regulaminowe 90 minut, swoją wyższość musieli udowodnić w konkursie rzutów karnych, który rozstrzygnęli na swoją korzyść.
Pierwsza połowa spotkania toczyła się pod dyktando biało-niebieskich, mimo to gospodarze zdołali zdobyć dwa gole co nie wystawia najlepszego świadectwa jeleniogórskim defensorom. Już w 4-ej minucie Norbert Kustosz musiał wyciągać piłkę z siatki po raz pierwszy, a strzelcem gola był Marcin Smolak, który uprzedził Tomasza Palimąkę i z 7 metrów wpakował futbolówkę do bramki rywali. Nieoczekiwanie już trzy minuty później jeżowianie doprowadzili do remisu. W polu karnym Karkonoszy Jacek Kołodziejczyk faulował Mykolę Demliuka, czego konsekwencją był rzut karny. Skutecznym egzekutorem jedenastki był sam poszkodowany i można powiedzieć, iż mecz rozpoczął się na nowo.
Kolejny gol w tym spotkaniu również padł z karnego, tym razem wykorzystali go jeleniogórzanie, a konkretnie Łukasz Kowalski, który podobnie jak Rosjanin sam wymierzył karę za przewinienie popełnione na nim. Gdy wydawało się, że kolejne trafienia dla biało-niebieskich są tylko kwestią czasu, znakomitą akcją popisał się Tomasz Biskupski. Wypożyczony do Lotnika z Karkonoszy zawodnik kapitalnie uderzył z linii pola karnego i jeleniogórzanie zmuszeni byli rozpocząć grę od środka boiska. Do przerwy 2-2.
Przez blisko 20 minut drugiej połowy gra toczyła się głównie na połowie gospodarzy, ale przewaga optyczna to jedyny efekt dominacji Karkonoszy. W 66-ej minucie za faul od tyłu na nogi przeciwnika, czerwoną kartką ukarany został Marcin Smolak. Od tego momentu gra się wyrównała, a obie ekipy zaczęły tworzyć dogodne okazje do zdobycia gola. W Lotniku najbliżej osiągnięcia tego celu byli Dremliuk i Dawid Badecki, jednak ich strzały w świetnym stylu obronił Michał Dubiel. Równie dobre jeśli nie lepsze okazje mieli Marcin Krupa i Tomasz Jurczyk, ale uderzenie tego pierwszego trafiło w słupek, a bombę popularnego Serka głową ponad poprzeczkę wybił Leszek Kurzelewski.
Konkurs rzutów karnych okazał się pechowy dla zawodników Lotnika, już w drugiej turze pojedynek z Michałem Dubielem przegrał Dawid Badecki, a w ostatniej serii spudłował Leszek Kurzelewski, ponieważ z jeleniogórskich graczy w bramkę strzeżoną przez Jarosława Rausa nie trafił tylko Krzysztof Smoliński, w ćwierćfinale zagrają podopieczni Leszka Dulata.

LOTNIK JS – KARKONOSZE JG 2-2 (2-2) k. 3-4

Bramki: 0-1 Smolak 4’, 1-1 Dremliuk 7’, 1-2 Kowalski 21’, 2-2 Biskupski 29’.
Rzuty karne: 0-1 Wojtas, 1-1 Dremliuk, 1-2 Krupa, 1-2 Badecki, 1-2 Smoliński, 2-2 Biskupski, 2-3 Bijan, 3-3 Zwierzyński, 3-4 Rodziewicz, 3-4 Kurzelewski.
Czerwone kartki: Smolak.
Żółte kartki: Kowalski, Kogut, Polak, Kotarba.
Sędziowali: Zbigniew Mateuszów jako główny oraz Sławomir Niemiec i Dawid Maryszczak.
Widzów: 150.

LOTNIK: Kustosz (35’ Raus) – Kurzelewski, Palimąka, Zwierzyński, Biskupski, Kukuła (46’ Badecki), K. Hamowski, Dremliuk, Zieliński, P. Hamowski (46’ Kowiel), Bojanowski.
KSK: Dubiel – Kołodziejczyk, Bijan, Rodziewicz, Zagrodnik (46’ Jurczyk), Smolak, Polak, Wojtas, Burszta (46’ Smoliński), Kowalski (46’ Krupa), Kogut (60’ Kotarba).

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban