Piast Bolków liderem grupy I A-klasy

Cudu nie było i Piast Bolków sięgnął po kolejne trzy punkty. Tym razem bolkowianie rozbili na własnym stadionie Halniaka Miłków aż 7:0. Dzięki tak wysokiemu zwycięstwu "biało-niebiescy" zostali liderami w swojej grupie.
Od początku widać było wyraźną przewagę miejscowych, którą już w 10 minucie udokumentował Grzegorz Korendał, zamykając podanie od Karkowskiego. Na kolejnego gola, publiczność zgromadzona na stadionie w Bolkowie nie musiała długo czekać. W 19 minucie w ogromnym zamieszaniu w polu karnym gości najprzytomniej zachował się Karkowski i podwyższył na 2:0. Zaledwie dwie minuty później powinno być 3:0 jednak piłka po strzale Wernera trafiła w poprzeczkę, a dobitka Kościeleckiego była fatalna i piłka poszybowała wysoko nad bramką. W 26 minucie w polu karnym Halniaka nieprzepisowo zatrzymany został Sławomir Stępień i prowadzący to spotkanie sędzia Piotr Konsur podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Korendał i mocnym strzałem nie dał szans Nicińskiemu. Po tym golu bolkowianie mieli jeszcze kilka okazji na podwyższenie wyniku, ale niestety brakowało wykończenia w tych sytuacjach. W pierwszej połowie oglądaliśmy również dość niecodzienną sytuację. Otóż asystent sędziego głównego - Adam Trudziński przypadkowo otrzymał mocny cios piłką prosto w swoją twarz i musiał skorzystać z pomocy medycznej. Do przerwy Piast prowadził jak najbardziej zasłużenie 3:0.
Po przerwie nadal oglądaliśmy mecz do jednej bramki. Tym razem jednak miłkowianie dość długo się bronili. Dopiero w 64 minucie Krzysztof Stępień idealnie podał do Korendała, a ten strzałem z najbliższej odległości skompletował hat-trick`a. W międzyczasie gracze Halniaka oddali jedyny w tym meczu groźny strzał na bramkę Piasta. W drugiej połowie ucierpiał także drugi z asystentów sędziego Konsura. Arbiter Radosław Morawski został wręcz staranowany przez walczącą o piłkę parę zawodników, Mazurkiewicz - Czarnik i podobnie jak sędzia Trudziński musiał skorzystać z opieki medycznej. Z 20 metrów strzelał Skowron, ale Damian Nowak fantastycznie interweniował przenosząc piłkę na rzut rożny. W 73 minucie wprowadzony na plac gry minutę wcześniej grający trener bolkowian Krzysztof Wojdag bardzo dokładnym podaniem obsłużył Korendała, który wyszedł sam na sam z Nicińskim i nie dał żadnych szans golkiperowi gośći. W 81 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Wojdaga piłkę do bramki Halniaka strzałem głową zdobył Kamil Szymonowicz - rosły stoper, pozyskany z Kuźni Jawor. Warto odnotować, że jest to pierwszy gol Kamila, zdobyty w oficjalnym spotkaniu "biało-niebieskich". Wynik dwie minuty przed końcem ustalił Krzysztof Wojdag.
Dwa mecze, komplet zwycięstw i 12:0 w bramkach, tak dobrego początku sezonu dawno nie było w Bolkowie. Kolejny mecz Piast rozegra już w najbliższą środę w Mysłakowicach z tamtejszym Orłem, który podobnie jak bolkowianie może pochwalić się kompletem zwycięstw. Będzie to więc pierwszy poważny test sił dla zespołu ze stadionu przy ulicy Wysokogórskiej.

Piast: Damian Nowak - Strzelecki (70' Jahołkowski), Szymonowicz, Kościelecki, Pawlaczek - Mazurkiewicz, K. Stępień (80' Szor), Werner (72' Wojdag), S. Stępień (57' P. Taborski) - Korendał, Karkowski.
Halniak: Niciński - Wieczorek, Zieliński, Przybysz (34' Czarnik), Prokop, Bińczyk, Bukowski, Podgórski, Szpila, Czelny, Skowron (81' Blekicki).

Wojciech Gontarz
Foto: Wojciech Gontarz – JaworskiSport.info