Przełamać fatalną passę!

Z mocnym postanowieniem wygranej wybierają się do Kłodzka piłkarze jeleniogórskich Karkonoszy, którzy w czterech dotychczasowych meczach nie odnieśli jeszcze zwycięstwa. Na chwilę obecną dorobek naszego zespołu to zaledwie 2 punkty na 12 możliwych, co nijak nie przystaje do aspiracji i ambicji jeleniogórskich kibiców jak również zawodników i trenera. Martwi szczególnie indolencja strzelecka biało-niebieskich, bo w meczach z BKS-em Bolesławiec, Polonią Środa Śląska, Kuźnia Jawor i Twardym Świętoszów zdobyli oni zaledwie dwa gole. O ile w dwóch pierwszych konfrontacjach piłkarze z Jeleniej Góry mogli mówić o pechu, bo znakomitych sytuacji do zdobycia bramek nie brakowało, to w meczu z Kuźnią i Twardym było ich jak na lekarstwo. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy był brak głównego żądła Karkonoszy Łukasza Kowalskiego, który nie mógł wystąpić w meczu przeciwko świętoszowianom, w Kłodzku filigranowy napastnik będzie mógł już wystąpić.
Niewiele lepiej niż jeleniogórzanie spisuje się Nysa Kłodzko, zespół Pawła Adamczyka dotychczas trzy razy zakończył swoje pojedynki na remis, a raz w meczu z Lechią Dzierżoniów musiał uznać wyższość rywali. Jednak jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, iż Nysa to beniaminek, do tego zawdzięczający awans rezygnacji z występów w IV lidze rezerw Sparty Świdnica, to z pewnością niejeden kibic kłodzczan przyjmie je z zadowoleniem. W Kłodzku podobnie jak w Jeleniej Górze liczą na pierwsze zwycięstwo tej jesieni, miejmy jednak nadzieję, iż te nadzieje okażą się płonne.
Niestety z przyczyn technicznych nie przeprowadzimy z tego spotkania relacji na żywo, za co przepraszamy.

Piotr Kuban