Łużyce górą w hicie kolejki

W meczu 2. kolejki klasy okręgowej Łużyce Lubań pokonały W Lwówku Śl. miejscowych Czarnych 1:0. Sukces podopiecznym Waldemara Wolreitera nie przyszedł jednak łatwo.

Oba zespoły przystąpiły do spotkania w okrojonych składach. Wśród gospodarzy zabrakło narzekającego na uraz trenera Jana Wrony oraz Piotra Bałuta. Ten drugi jest zawodowym żołnierzem i na dzień meczu nie otrzymał zwolnienia. Z kolei w ekipie z Lubania zabrakło Sebastiana Andruchowa i Pawła Licznera, którzy przebywają na wczasach...
Pojedynek rozpoczął się dosyć spokojnie, choć już w 6. minucie było groźnie pod bramką gości. Z rzutu wolnego z ostrego kąta uderzał Tomasz Woźniczka, ale Sławomir Kukiełka był na posterunku i przeniósł piłkę nad poprzeczką na rzut rożny. Od tego momentu zaczęła się uwidaczniać przewaga Łużyc. Przyjezdni opanowali środek pola, grali czujnie w obronie i starali się zagrażać bramce Marcina Hubskiego. Jako pierwszy szczęścia spróbował Krzysztof Mazur, ale w 18. minucie piłka po jego strzale z rzutu wolnego traiła w poprzeczkę. 2 minuty później było już 1:0 dla lubanian. Z lewej strony boiska solową akcją popisał się Dawid Szewc, następnie odegrał piłkę do Marcina Żyłkowskiego, ten zobaczył lepiej ustawionego Marcina Fereńca, który bez namysłu pięknym strzałem w długi róg trafił do siatki. Łużyce grały z animuszem i co raz stwarzały sobie kolejne okazje bramkowe. W najlepszej w 38. minucie ponownie Fereniec w niemal identycznej sytuacji jak ta bramkowa zdecydował się na strzał, lecz tym razem trafił w słupek.
W przerwie meczu trene

r Czarnych Jan Wrona zdecydował się aż na 3 zmiany. To przyniosło efekt, bo gospodarze zaczęli grać odważniej i z wiarą we własne możliwości. Gdy w 54. minucie za uderzenie łokciem Arkadiusza Bowszysa Marcin Nir otrzymał czerwoną kartkę gospodarze zaatakowali wszystkimi siłami, ale do ostatniego gwizdka arbitra nie znaleźli sposobu na rozmontowanie defensywy gości. Dodajmy, że w 69. minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Po uderzeniu z rzutu wolnego Mazura bramkarz lwówczan wypuścił piłkę, dopadł do niej Fereniec i po kontakcie z bramkarzem upadł na murawę. Dobrze prowadzący mecz arbiter Piotr Konsur nie przerwał jednak gry.

Czarni Lwówek Śl. - Łużyce Lubań 0:1 (0:1)

Bramka:
0:1 Fereniec (20). Czerwona kartka: Nir (Łużyce, 54 - uderzenie rywala bez piłki). Żółte kartki: M. Sikora, Bowszys oraz Fereniec, Roziński, Kukiełka, Żyłkowski. Sędziowali: Piotr Konsur jako główny oraz Radosław Morawski i Adam Trudziński. Widzów: 150.

CZARNI: Hubski - M. Sikora, Walewski, Troszczyński (46 Włodarek), Kufel, Bowszys, Suchecki (46 Nakielski), Grabkowski (46 Godlewski), Woźniczka, Soczyński, B. Sikora.

ŁUŻYCE: Kukiełka - Modzelewski, Czuchryta, Malinowski, Roziński, Mazur, Żyłkowski, Szewc (37 Poszelężny), Fereniec (86 Mandżejewski), Bojdziński (71 Sudnik), Nir.

GB
Fot. GB