Olimpia Kowary rządzi w powiecie

Ciekawe widowisko, ale tylko w pierwszej połowie obejrzało dzisiaj blisko 200 kibiców w Wojcieszycach. Na inaugurację ligi okręgowej Olimpia Kowary pokonała Woskara Szklarska Poręba 3-1, a wynik meczu ustalono jeszcze do przerwy. O drugiej połowie na dobrą sprawę można napisać, że się odbyła…
Od początku spotkania lepsze wrażenie sprawiali goście, którzy na tle grających zaskakująco wolno i bojaźliwie gospodarzy prezentowali się świeżo i nieźle szybkościowo. Mimo to jako pierwsi mogli cieszyć się po golu podopieczni Marcina Ramskiego, gdyż w 10-ej minucie po znakomitym kilkudziesięciometrowym podaniu Mariusza Larysza, Arkadiusz Gawlik potwierdził, że wciąż jest groźnym napastnikiem zmuszając strzałem w długi róg do kapitulacji Jarosława Szarańca.
Radość miejscowych nie trwała długo, bowiem już po upływie dwóch minuty było 1-1. Z prawej strony pola karnego przedarł się Sebastian Szujewski, kończąc swoją akcję celnym podaniem do Jakuba Hobgarskiego, który przy mało zdecydowanej postawie Marcina Stankiewicza wpakował piłkę pod poprzeczkę jego bramki. Po chwili znów na prowadzeniu mogli być miejscowi, gdyż po błędach kowarskich obrońców futbolówka spadła pod nogi stojącego przed bramką Olimpii Tomasza Hutnika. Ku ogromnemu zawodowi miejscowych fanów strzelił on słabo, na dodatek w środek bramki i popularny Szary bez problemu przeniósł piłkę nad poprzeczką. Sytuacja ta zmotywowała zespół z Kowar do jeszcze lepszej gry, podopieczni Adriana Szczurka zdominowali środek pola, często siejąc popłoch w szeregach obronnych gospodarzy. W 30-ej minucie na indywidualną akcję zdecydował się Kamil Kosek. Pomocnik Olimpii minął trzech rywali niczym tyczki slalomowe, strzałem zza linii pola karnego zdobywając drugiego gola. Kilka minut później równie skutecznie uderzył z dystansu Mateusz Kraiński i kowarzanie prowadzili do przerwy 3-1.
Druga połowa w niczym nie przypominała widowiska z pierwszej części gry. Inicjatywę przejęli piłkarze Woskara, ale grali oni niemrawo co pozwalało piłkarzom z Kowar rozbijać ich ataki daleko przed polem karnym. Najgroźniej pod bramką Szarańca było po stałym fragmencie gry wykonanym przez Tomasza Tarczyńskiego. Jego dośrodkowanie przejął w polu karnym Krzysztof Jahn, niestety dla gospodarzy piłka po jego strzale odbiła się od dwóch słupków, a dobitkę Emila Kandyby obronił bramkarz Olimpii.
Następna kolejka okręgówki już w najbliższą środę, Olimpia zmierzy się w niej ze swoją imienniczką z Kamiennej Góry, a Woskara czeka trudne zadanie w Raciborowicach.

WOSKAR SP – OLIMPIA KOWARY 1-3 (1-3)

Bramki: 1-0 Gawlik 10’, 1-1 J. Hobgarski 12’, 1-2 Kosek 30’, 1-3 Kraiński 38’.
Żółte kartki: Jahn, Misiura, Tarczyński, Kandyba oraz Jacak, Szujewski.
Sędziował: Sławomir Kostka.
Widzów: 200.

WOSKAR: Stankiewicz – Hutnik, Jahn (70’ Jahna), Larysz, Hornicki, Kandyba, Wryszcz, Tkacz (46’ Tarczyński), Misiura, Maczek (75’ Stefanowicz), Gawlik.
OLIMPIA: Szaraniec – Kosek, Czuba, Ożóg, P. Hobgarski, Maciejski, Jacak (87’ Bednarz), Ciesielski, Szujewski, Kraiński, J. Hobgarski.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban