Metamorfozy BKS-u Bolesławiec
Chwile wzlotów i upadków przeżywali wczoraj kibice BKS Bobrzanie Bolesławiec. Podopieczni trenera Krzysztofa Lechowskiego prowadzili już z reerwami Miedzi Legnica 2:0, by ostatecznie przegrać 2:3.
Gospodarze spotkanie rozpoczęli fantastycznie. Już w 2. min Fościaka do kapitulacji zmusił Mielnik. BKS Bobrzanie poszedł za ciosem i ponownie za sprawą Mielnika w 33. min trafił do siatki rywali. To uśpiło gospodarzy, którzy oddali pole rywalom. Jeszcze w pierwszej połowie kontaktowego gola dla gości zdobył Przybyłko. Po zmianie stron legniczanie poszli za ciosem i najpierw w 52. min Serkies doprowadził do remisu, a w 66. min wynik odwrócił Dzięglewski. – Pierwszą połowę zagraliśmy koncertowo. Z kolei o drugiej musimy jak najszybciej zapomnieć. Być może wpływ na naszą słabszą postawę miały dwie wymuszone kontuzje. Nie zmienia to jednak faktu, że popełnialiśmy straszne błędy w obronie – powiedział po spotkaniu kierownik gospodarzy Henryk Szewc.
Po spotkaniu działacze klubu z Bolesławca podziękowali za współpracę trenerowi Krzysztofowi Lechowskiemu. W najbliższych dniach zespół będzie prowadził bramkarz Marek Przykłota.
BKS BOBRZANIE BOLESŁAWIEC – MIEDŹ II LEGNICA 2:3 (2:1)
Bramki: 1:0 Mielnik (2), 2:0 Mielnik (33), 1:2 Przybyłko (41), 2:2 Serkies (52), 2:3 Dzięglewski (66). Żółte kartki: Mielnik oraz Dzięgleski Tworek, Serkies. Sędziował: Kornel Paszkiewicz (Wrocław). Widzów: 300.
BKS BOBRZANIE: Kizyma – Demczar, Halkowicz, Bednarz, Rajchel (46 Rydzak), Klimas, Mielnik, Janczyszyn (59 Rissmann), Jasiński (69 Mucha), Kapecki Kunz.
MIEDŹ II: Fościak – Kołodziński, Gruter, Przybyłko (58 Zieliński), Orłowski (46 Baran), Kardela (60 Kalicki), Dzięgleski, Piotrowski, Serkies (73 Krajewski), Tworek, Spaczyński.
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży