Dobry mecz Twardego w Dzierżoniowie

Twardy Świętoszów uległ w meczu 2. kolejki IV ligi Lechii Dzierżoniów 0:2. Mimo porażki "wojskowi" pozostawili po sobie dobre wrażenie, a bramki stracili w końcówce meczu.

Goście mimo porażki z faworyzowaną Lechią pozostawili po sobie dobre wrażenie. – Uważam, że zasłużyliśmy na punkt – przyznał po meczu trener Jakub Wołyński. Goście pretensje mogą mieć jednak wyłącznie do siebie. Już w pierwszej części meczu Twardy mógł bowiem prowadzić, ale w sytuacji sam na sam z Kamieniarzem Iskrzak strzelił obok słupka. – Swoje okazje mieliśmy także po przerwie, ale za każdym razem czegoś zabrakło – skomentował trener Wołyński. Niewykorzystane szanse zemściły się na świętoszowianach w 82. min. Wówczas Zomera do kapitulacji zmusił Pietrzykowski. Nie mający nic do stracenia przyjezdni odkryli się. Zamiast jednak odrobić straty w doliczonym czasie gry stracili drugiego gola. Po kontrze Zomer w sytuacji sam na sam w polu karnym sfaulował bohatera dzierżoniowian Pietrzykowskiego, za co otrzymał czerwoną kartkę. Do piłki podszedł Charciarek i pewnym strzałem pokonał rezerwowego Golińskiego.
– Uważam, że przegrać po dobrym meczu w końcówce z kandydatem do awansu to nie wstyd. Zasłużyliśmy na remis, ale bardziej doświadczony przeciwnik wykorzystał nasze bledy – podsumował trener Wołyński. Dodajmy, że goście w porównaniu do inauguracyjnego meczu z MKS 1985 Szczawno Zdrój zagrali bez kontuzjowanych Janusza Szkarapata i Jakuba Kocura.

LECHIA DZIERŻONIÓW – TWARDY ŚWIĘTOSZÓW 2:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Pietrzykowski (82), 2:0 Charciarek (90-karny). Czerwona kartka: Zomer (Twardy, 90 – akcja ratunkowa). Sędziował: Jarosław Grobelny (Wrocław). Widzów: 500.

LECHIA: Kamieniarz – Paszkowski, Kuta, Majewski (76 Włodek), Górski, Połubiński, Pietrzykowski, Charciarek, Kuriata (46 Kuska), Paszkowski, Sadliński (72 Kaczmarek).

TWARDY: Zomer – Makoś (70 Błoński), Tylutki, Ganczarek, Bareła, Kubik, Chlabicz, Iwaniak, Rudyk, Chruścicki, Iskrzak (90 Goliński).

GB