Wielki zawód przy Złotniczej...

Zero goli, jeden punkt tak mizernie przedstawia się dorobek Karkonoszy Jelenia Góra po dwóch kolejkach sezonu 2009/10. Na dodatek oba mecze biało-niebiescy rozegrali na swoim boisku co jeszcze bardziej potęguje frustrację kibiców odwiedzających obiekt przy Złotniczej… Dzisiaj podopieczni Leszka Dulata ulegli Polonii Środa Śląska 0-1, a zwycięskiego gola goście zdobyli w doliczonym czasie gry.
Konfrontacja z beniaminkiem okazała się bardzo ciekawym widowiskiem, na boisku non stop coś się działo, a oba zespoły stworzyły sobie mnóstwo okazji do zdobycia gola. Mecz był ładny dla oka, fani z pewnością się nie nudzili, co z tego jednak jak znów zabrakło goli dla ich ukochanego klubu. Duża w tym zasługa bramkarza Polonii Łukasza Gunstuły, który kilka razy w kapitalny sposób uchronił swój team od utraty gola. Nieźle sprawował się też pilnujący jeleniogórskiej bramki Bartłomiej Sender, nie miał on co prawda tyle pracy co jego vis a vis, ale wyłapał kilka naprawdę trudnych piłek. Pierwszą już w 7-ej minucie, gdy aktywny od pierwszych minut Wojciech Wawryk minął Wojciecha Bijana i mocno uderzył z 10 metrów. Za chwilę zakotłowało się w polu karnym średzian, prawą stroną przedarł się Marcin Krupa i podał do Konrada Koguta, ten uderzył w krótki róg bramki rywali, gdzie na posterunku był Gunstuł. Minutę później po minięciu trzech rywali w szesnastce gości o jeden zwód za dużo zrobił Tomasz Malinowski tracąc piłkę, podobnie miała się sytuacja w 15-ej minucie, gdy Maciej Wojtas będąc w sytuacji sam na sam za daleko wypuścił sobie futbolówkę. Kolejnych dogodnych okazji nie wykorzystali też Łukasz Kowalski i Marcin Krupa, groźnie było też pod bramką Karkonoszy, a najbliżej zdobycia gola był Patryk Mirkowski, pudłowali też Krzysztof Naskręt i Wawryk. Do przerwy 0-0.
Druga połowa to zdecydowana dominacja Karkonoszy przez blisko 30 minut, niestety jeleniogórzanie dali też w tym okresie istny festiwal nieskuteczności, a Gunstuł potwierdził swoje wysokie umiejętności, zwłaszcza w 55-ej minucie broniąc instynktownie w sobie tylko wiadomy sposób bombę z 5 metrów Konrada Koguta zmierzającą pod poprzeczkę. Kwadrans przed końcem meczu rozpoczął się dramat jeleniogórskiego zespołu. Wtedy to w pole karne gości wpadł wprowadzony w miejsce Daniela Kotarby Marcin Smolak, gdzie został sfaulowany przez Wawryka. Ku osłupieniu jeleniogórskich piłkarzy i kibiców prowadzący to spotkanie Marek Dłubała nie podyktował jedenastki dla Karkonoszy, tylko ukarał Smolaka żółtym kartonikiem za rzekome symulowanie faulu… Trzy minuty później przy linii autowej doszło do zderzenia 19-latka z jednym z rywali i główny arbiter pokazując Smolakowi drugie żółtko wykluczyło z dalszej gry.
Okoliczności te podziałały mobilizująco na podopiecznych Dariusza Michaliszyna, którzy zwietrzyli swoją szansę i przejęli inicjatywę. Podobnie jak jeleniogórzanie stworzyli oni sobie kilka doskonałych okazji, jednak marnowali je w niemalże identyczny sposób. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry piłkę w pole karne miejscowych wrzucił Wawryk, tam pojedynek główkowy z Markiem Siatrakiem wygrał Daniel Liberek, który zgrał piłkę do Naskręta, a ten strzałem w długi róg pokonał Sendera. Po strzeleniu gola piłkarze Polonii zarówno na boisku jak i na ławce rezerwowych niemalże oszaleli, ich radość była tak wielka, że fetując bramkę niemal nie zadeptali strzelca gola, który po opadnięciu emocji leżał ponad minutę na bieżni opatrywany przez klubowego lekarza. Nim sędzia wznowił grę od środka większość kibiców złorzecząc swoim pupilom i trenerowi opuściła jeleniogórski stadion, a piłkarze Karkonoszy kilkanaście sekund później legli pokotem na murawie z opuszczonymi głowami nie mogąc pogodzić się z porażką…

KARKONOSZE JG – POLONIA ŚŚ 0-1 (0-0)

Bramki: 0-1 Naskręt 90’ + 3’.
Czerwone kartki: Smolak (za dwie żółte).
Żółte kartki: Wójcik, Naskręt.
Sędziował: Marek Dłubała jako główny oraz Łukasz Sobiło i Marcin Frączek.
Widzów: 300.

KSK: Sender – Polak, Bijan, Siatrak, Zagrodnik, Kogut (65’ Smoliński), Kotarba (60’ Smolak), Malinowski, Wojtas (87’ Kołodziejczyk), Kowalski (79’ Walczak), Krupa.
POLONIA: Gunstuł – Małecki, Szmajda (70’ Młyński), Wójcik (60’ Bisiorek), Mirkowski (73’ Chmielowiec), Liberek, Wawryk, Naskręt (5’ Koźmiński), Dziągwa, Skóra, Bakalarz.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban