Świeża krew w Bolesławcu

Wiosną poprzedniego sezonu BKS Bobrzanie Bolesławiec miał ambicje powalczyć o ścisłą czołówkę tabeli. Ta sztuka podopiecznym trenera Krzysztofa Lechowskiego wprawdzie nie udała się, ale w klubie nie załamują rąk i już są myślami przed nadchodzącymi rozgrywkami.

Bolesławianie do rozpoczynającego się 8. sierpnia sezonu IV ligi przystąpią z dużymi nadziejami. – Patrząc wstecz trenowaliśmy chyba najciężej. Rozgrywaliśmy przy tym sparingi z silnymi rywalami (m.in. Górnikiem Polkowice 1:3 i Motobi Bystrzyca Kąty Wrocławskie 0:4 – dop. red.), aby po spotkaniach wyciągać jak najwięcej trafnych wniosków – przyznał trener Krzysztof Lechowski. Wiele wskazuje na to, że trener BKS Bobrzanie będzie miał do dyspozycji mocno odmieniony skład. – Nie ukrywam, że szukamy nowych ludzi z dwóch względów. Trzeba wprowadzić do funkcjonującego organizmu świeżą krew. Ma to na celu podniesienie poziomu sportowego. Mamy jednak spory problem jeśli chodzi o młodzieżowców. Mieliśmy plan, aby wprowadzić do pierwszej drużyny wychowanków, którzy ukończyli wiek juniora. Niestety z różnych względów nie będziemy mogli tego zrealizować. Część graczy wybiera się na studia, a inni nie podjęli treningów. Dlatego musimy szukać ludzi na zewnątrz, a to nie jest łatwe – zaznaczył trener Lechowski. W Bolesławcu kibice najprawdopodobniej będą mogli zobaczyć Chrystiana Serkiesa (ostatnio Prochowiczanka Prochowice), Grzegorza Majchrzaka (Victoria Ruszów), Seweryna Kędzierskiego (Konfeks Legnica), Mirosława Kuntza (Stal Chocianów), Roberta Gajewskiego (Prochowiczanka), Jacka Kanasa, Adama Popeckiego (obaj Górnik Złotoryja) i Łukasza Bednarza (Górnik Polkowice). – Chętnie widziałbym w zespole także Maćka Machowskiego z Nysy Zgorzelec. Znam go doskonale z czasów pracy w Zgorzelcu i wiem, że byłby dużym wzmocnieniem. Nie ukończył on jednak 23 lat i zdajemy sobie sprawę, że wiele do powiedzenia w sprawie jego ewentualnego transferu ma jego macierzysty klub (Nysa Zgorzelec – dop. red.) – przyznał trener Lechowski. Kadrę zespołu najprawdopodobniej natomiast uszczuplą Sławomir Iskrzak i Jacek Pietrzak.

Zostanie tylko nazwa?

Dwa lata temu w Bolesławcu doszło do fuzji dwóch piłkarskich klubów – Bolesławieckiego Klubu Sportowego oraz Bobrzan. Wiele wskazuje na to, że z połączenia zespołów pozostanie wyłącznie nazwa. Władze BKS Bobrzanie podjęły bowiem decyzję o wycofaniu z rozgrywek drugiego zespołu, który w poprzednim sezonie utrzymał się w klasie okręgowej.

(GB)