Potencjalni rywale Karkonoszy w dolnośląskim PP

W środę poznaliśmy dwóch potencjalnych rywali Karkonoszy Jelenia Góra w półfinałach dolnośląskiego szczebla Pucharu Polski. Trzeciego poznamy w środę 3 czerwca, gdyż tego dnia odbędzie się półfinał okręgu wrocławskiego: Motobi Kąty Wrocławskie – Barycz Milicz.
Wspomniana na wstępie dwójka to Górnik Wałbrzych i Zagłębie II Lubin. Aby dostać przepustkę do tego etapu rozgrywek, wałbrzyszanie musieli pokonać w finale III-ligową Spartę Świdnica. Zadanie nie było łatwe, ale podopieczni Roberta Bubnowicza bez problemu pokonali świdniczan 2-0, pomimo iż ci wystąpili prawie w najsilniejszym składzie. Finał odbył się na stadionie Górnika.
Bez większych problemów trofeum w okręgu legnickim wywalczyło Zagłębie Lubin. Miedziowi w finałowej potyczce pokonali w Chobieni Orkana Szczedrzykowice 4-1, a wynik tej konfrontacji mógł być znacznie korzystniejszy dla lubinian.
Losowanie półfinałów dolnośląskich odbędzie się po rozegraniu finału wrocławskiego. Zakładając, iż wygra go III-ligowe Motobi Kąty Wrocławskie, każdy z potencjalnych rywali Karkonoszy będzie trudnym przeciwnikiem. W obozie Karkonoszy nikt nie przykłada większego znaczenia do tego z kim będzie trzeba się zmierzyć, a zarząd klubu martwi się tylko by spotkanie to nie odbyło się w Jeleniej Górze. Chodzi zwłaszcza o mecz z Górnikiem, którego zabezpieczenie będzie słono kosztować klub ze Złotniczej, a o wpływach z biletów można zapomnieć, gdyż spotkanie to odbędzie się po zakończeniu sezonu 17 czerwca 2009r., do tego ranga meczu PP na tym poziomie rozgrywek to zupełnie co innego niż liga. – Nie sądzę, by na tym meczu pojawiło się więcej niż 300-400 kibiców – mówi Tadeusz Duda. – Osobiście nie mam nic przeciwko byśmy zagrali z Zagłębiem II Lubin na ich terenie. Być może mecz ten odbyłby się na Dialog Arenie, więc chłopcy mogliby zagrać w komfortowych warunkach na pięknym obiekcie. Rok temu graliśmy sparing z Młodą Ekstraklasą Zagłębia, gdzie w ich szeregach grał Manuel Arboleda i wielu innych pierwszoligowców, mimo to gładko wygraliśmy 4-1, więc może i tym razem z wynikiem nie byłoby tak źle – podsumowuje prezes Karkonoszy.

Piotr Kuban