Zasłużone zwycięstwo Piasta Bolków w Dziwiszowie

Znakomite widowisko obejrzeli dzisiaj kibice na stadionie w Dziwiszowie, gdzie miejscowy Piast spotkał się ze swoim imiennikiem z Bolkowa. Podobać mogła się zwłaszcza pierwsza połowa, w której rewelacyjnie spisała się młoda i ambitna ekipa gości, strzelając cztery gole pewnym siebie gospodarzom.
Mecz rozpoczął się zgodnie z oczekiwaniami i już w drugiej minucie Damiana Nowaka pokonał Piotr Grycki. Gdy wydawało się, że tylko kwestią czasu są kolejne gole dla miejscowych ostro do pracy zabrali się bolkowianie. W 13-ej minucie po ładnej wymianie podań piłkę przed polem karnym otrzymał Arkadiusz Nowakowicz, który znakomicie obsłużył Marcela Karkowskiego, a ten strzałem w długi róg pokonał Dariusza Mikulskiego. Dwie minuty później ponownie na listę strzelców wpisał się Karkowski, tym razem piłkarz z Bolkowa uderzył po ziemi zza pola karnego i Mikulski znów musiał wyciągać piłkę z sieci.
Skromne prowadzenie nie zadowoliło przyjezdnych i nadal to oni byli stroną dyktującą warunki na boisku. W 26-ej minucie w polu karne gospodarzy wpadł Karkowski, który minął bramkarza dziwiszowian i lekkim strzałem skierował piłkę w kierunku bramki, jednak tę zatrzymał ręką leżący na ziemi Małkowski i sędzia musiał podyktować rzut karny, a tego na gola zamienił Paweł Kościelecki. Cztery minuty później ten sam zawodnik podwyższył wynik na 4-1, tym razem kapitan zespołu z Bolkowa celnie uderzył z rzutu wolnego, ale warto zauważyć, iż piłka wpadła do bramki dzięki odbiciu się od jednego ze stojących w murze dziwszowian. W ostatniej minucie pierwszej połowy rezultat mógł zmienić Filip Pieńkowski, jednak w wybornej sytuacji przestrzelił.
W przerwie, oglądający spotkanie z trybun trener Artur Seta (ukarany absencją w trzech meczach zarówno na boisku jak i na ławce) zmienił bramkarza. W miejsce zgłaszającego niedyspozycję Mikulskiego wszedł Szymon Skupin. Doświadczony golkiper zachował czyste konto, ale na niewiele to się zdało jego zespołowi, gdyż gospodarze po strzale Gryckiego w 82-ej minucie zdobyli już tylko jednego gola i przegrali całe spotkanie 2-4. Ten wynik w perspektywie pozostałych spotkań do końca sezonu, powoduje, iż szansa awansu do ligi okręgowej oddala się od dziwiszowian coraz bardziej.

PIAST DZIWISZÓW – PIAST BOLKÓW 2-4 (1-4)

Bramki: 1-0 Grycki 2’, 1-1 Karkowski 13’, 1-2 Karkowski 15’, 1-3 Kościelecki 26’, 1-4 Kościelecki 30’, 2-4 Grycki 82’.
Żółte kartki: Ciemniewski, Duzinkiewicz oraz Perun.

PD: Mikulski (46’ Skupin) – Paul, Kubicz, Ciemniewski, Małkowski, Ł. Chwedorowicz (35’ Duzinkiewicz), Podobiński, Kogut, Pieńkowski, Grycki, Bińczyk.
PB: Damian Nowak – Kościelecki, Perun, Strzelecki, Werner (Taborski), Mazurkiewicz, Dariusz Nowak (Szemberski), Stępień, Nowakowicz, Karkowski, Korendał.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban