Nysa wygrywa w Lubaniu

W pierwszym zakończonym meczu klasy okręgowej Nysa Zgorzelec pokonała w Lubaniu tamtejsze Łużyce 3:1.

Od początku meczu więcej ochoty do gry wykazywali goście. Podopieczni trenera Wojciecha Szymkowa mieli więcej z gry, ale w pierwszej połowie nie potrafili tego faktu przełożyć na zdobycz bramkową. W najlepszej okazji w 26. min. piłka po strzale Machowskiego o włos minęła bramkę Baryżewskiego. Chwilę wcześniej swoją okazję mieli także gospodarze, ale futbolówkę po uderzeniu Michońskiego na rzut rożny odbił Barynów. Kibice goli doczekali się po zmianie stron. Już w 47. min Rydol uderzył zza pola karnego, a piłka tuż przy lewym słupku zatrzepotała w siatce. Kolejny cios goście zadali w 65. min. Wówczas po krótko rozegranym rzucie rożnym Baryżewski odbił piłkę przed siebie, ta padła łupem Machowskiego i zrobiło się 2:0. Miejscowi poderwali się do odrabiania strat i już w 66. min. po dośrodkowaniu Modzelewskiego efektownym strzałem głową piłkę do siatki posłał Bojdziński. W miarę upływu czasu gospodarze coraz mocniej się odkrywali, ale nie zdołali już poważniej zagrozić bramce zgorzelczan. Za to w 87. min. wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Rudzki ustalił wynik. – W przeciwieństwie do rywali wywalczone punkty mogą nam się jeszcze do czegoś przydać – przyznał po spotkaniu trener Nysy Wojciech Szymków.

ŁUŻYCE LUBAŃ - NYSA ZGORZELEC 1-3 (0-0)

Bramki: 0-1 Rydol (47), 0-2 Machowski (65), 1-2 Bojdziński (66), 1-3 Rudzki (87).
Żółte kartki: Hołub, Pacak.
Sędziował: Marek Warek.
Widzów: 150.

ŁUŻYCE: Baryżewski – Modzelewski, Czuchryta, Gustafiak (80 Lotosz), Andruchów, Krakówka (46 Malinowski), Michoński, Fereniec (58 Panek), Żyłkowski, Bełzowski, Bojdziński.
NYSA: Barynów – Wojtczak, S. Monik, M. Monik, Góral, Kaczan, Pacak, Hołub (84 Rudzki), Łuszczyk, Machowski (90 Posioł), Rydol.

GB
Foto: GB