Porażka koszykarek Karkonoszy na koniec turnieju w Lublinie

W ostatnim meczu turnieju półfinałowego o awans do I ligi centralnej koszykarki Finepharmu Karkonoszy Jelenia Góra przegrały z AZS UMCS Lublin 61:69. Jeleniogórzanki oraz lublinianki już wcześniej zapewniły sobie prawo gry w dalszej części rywalizacji o prawo gry w rozgrywkach na szczeblu centralnym jednak przegrana Karkonoszy jest o tyle brzemienna w skutkach że wynik ten będzie zaliczony do klasyfikacji zawodów finałowych. Spotkanie z AZS UMCS znakomicie rozpoczął się dla jeleniogórzanek które w 3 minucie prowadziły już 13:2, potem jednak do głosu doszły gospodynie pojedynku i pierwsza kwarta spotkania zakończyła się wygraną Karkonoszy ale tylko 20:18. Druga kwarta w wykonaniu naszej drużyny była bardzo słaba. Jeleniogórzanki przez 9 minut gry zdobyły zaledwie 2 punkty, same tracąc ich aż 17 i w 19 minucie gospodynie prowadziły już 35:22. Nasz zespół w tej fazie gry popełnił bardzo dużo prostych błędów, które przynosiły gospodyniom łatwe punkty po kontratakach. Ostatecznie do przerwy Karkonosze przegrywały 25:37. Po zmianie stron podopieczne trenera Jerzego Gadzimskiego nie załamały się przebiegiem drugiej odsłony i ruszyły do odrabiania strat. W 23 minucie po dwóch celnych trójkach Marzeny Kowalczyk Karkonosze przegrywały już tylko 36:39. Druga część trzeciej odsłony jednak lepiej układała się dla lublinianek, które po 30 minutach zmagań prowadziły 53:46. Początek ostatniej odsłony to ponownie zryw gości. W 34 minucie po trafieniu Moniki Krawczyszyn – Samiec dystans dzielący oba zespoły stopniał zaledwie do dwóch oczek 56:54. Ekipa AZS nie bez pomocy arbitrów, którzy podjęli kilka bardzo kontrowersyjnych decyzji na korzyść gospodyń nie dała sobie jednak wydrzeć wygranej i ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodyń 69:61.

AZS UMCS Lublin – Finepharm Karkonosze Jelenia Góra 69:61 (18:20, 19:5, 16:21, 16:15)
Karkonosze: Kowalczyk 20, Kret 15, Iwanowicz 14, Kędzia 6, Krawczyszyn – Samiec 6, Kowiel, Balsam, Pawlukiewicz, Zygman, Górniaczyk.

Grzegorz Kędziora